ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER Strona Główna

ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER

Rowery, trójkołowce, ryksze, skutery, hulajnogi i inne lekkie pojazdy elektryczne
Porady, zdjęcia, filmy, konstrukcje, opinie


FAQFAQ  SzukajSzukaj  Szukaj z GoogleSzukaj z google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
E-biker.pl zestawy do konwersji rowerów elektrycznych

Poprzedni temat «» Następny temat
Rower elektryczny najlepsza rzecz jaką miałem, ale...
Autor Wiadomość
czak45 
początkujący


Wiek: 39
Dołączył: 15 Sty 2017
Posty: 12
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018   Rower elektryczny najlepsza rzecz jaką miałem, ale...

Cześć.
Chciałem poruszyć temat bezpiecznego użytkowania i relacji pomiędzy użytkownikami zwykłych rowerów, a rowerów elektrycznych.

Dlaczego posiadam rower elektryczny. W sumie długa historia którą przedstawie pokrótce.
Przed przeniesieniem firmy w której pracuje do pracy miałem trzy kilometry.
Jeździłem rowerem i był to najlepszy środek transportu (najszybszy, najtańszy)
Firma po kilku latach pracy przeniosła się w kompletne odludzie. Brak komunikacji miejskiej.
Jedyny możliwy dojazd samochodem. Z 3 kilometrów zrobiło się 30 km. Jak już wiedziałem o tej przeprowadzce to chyba z trzy dni nie mogłem zasnąć. Myślałem jak dojeżdżać? Rowerem trochę daleko. Oczywiście dystans do zrobienia, ale jakim kosztem. Dojadę ale zmęczony, mokry, a tu 8h fizycznej pracy. Dojazd samochodem w pojedynkę mało opłacalny.
Skończyło się tak, że dojeżdżałem z kim mogłem, ale to było mało komfortowe i opłacalne zarówno dla mnie jak i dla osób z którymi jeździłem. W międzyczasie zostałem przeniesiony do biura, a dodatkowo pojawił się autobus firmowy. Ale okazało się, że nie jest tak super. Ponieważ autobus stoi w orkach. Czasami pokonanie 30 km. z pracy zajmowało 1,5 h plus dojazd do domu od autobusu 15 min. Wróciłem do tematu roweru, ale zacząłem szukać czegoś naprawdę szybkiego. Oczywiście pierwsze co mi przyszło do głowy to kolarka. Kolega dał mi się przejechać. Niby szybka, lekka, ale plecy bolą i strasznie sztywna. Generalnie mało komfortowa. Przez przypadek zainteresowałem się rowerami elektrycznymi. Na początek rowery firmowe ze sklepu. Super sprawa, ale tylko 25 km/h no max. 35 km/h. i jeszcze cena trochę wygórowana. Szukałem dalej i znalazłem znaną ekipę z gór ;) Zrobiłem pierwszy rower.
Rok jeździłem na lipolach w torbie pod ramą. Po roku kupiłem docelową baterię i już codziennie do pracy jadę rowerem (wyjątek dni deszczowe) Naprawdę rewelacja do pracy jadę na silniku a pedałami kręcę dla dobrego wrażenia. Z pracy cisnę w pedały ile mogę żeby się zmęczyć i trochę poprawić kondycje. Do domu wracam mokry, a do pracy dojeżdżam suchutki.
Jadę mniej więcej godzinę. Czyli o 15 min. krócej niż autobusem. A do tego jaka frajda.
Ale dzisiaj miałem nieprzyjemną sytuację którą opisałem już w odpowiedziach do filmu na You Tube. Treść zamieszczam poniżej.
Jakie jest wasze zdanie na temat bezpiecznego użytkowania i relacji pomiędzy osobami jeżdżącymi zwykłymi rowerami, a rowerami elektrycznymi. Co myślicie na temat bezpieczeństwa użytkowania mocnego roweru elektrycznego?

Poniżej moja odpowiedź z You Tuba i opis sytuacji dzisiejszej w drugiej części wpisu:

"Odcinek o bezpieczeństwie i podejściu do ebików osób które nigdy na nich nie jeździły bardzo by się przydał. Jak na razie to jedynie szajbike poruszył temat i rozsądnie się wypowiedział. Całą reszta piszę, mówi, że to rowery dla leniwych, dla osób po zawałach itp. Natomiast osoby które prowadzą vlogi powiązane z działalnością zarobkową raczej tematu nie poruszą. A tak naprawdę rower elektryczny w nieodpowiedzialnych rękach początkującego ebikera jest bardzo niebezpieczny. Wiem o tym na przykładzie własnego doświadczenia. Pierwszy sezon jest najgorszy. Zresztą podobno tak samo jest z motocyklistami. Temat poruszony został na vlogu MOTOBANDY. Swoją drogą polecam pooglądać. Generalnie trzeba sobie zdać sprawę, że mamy do czynienia z czymś nowym. Nie jest to rower, nie jest to hulajnoga i nie jest to motocykl. Rower elektryczny to rower elektryczny. Na razie w Polsce nie ma specjalnych ograniczeń. Jest niby te 25 km/h ale taką prędkość przekraczają też zwykłe rowery. Dla mnie pociąg już ruszył i kwestią czasu jest poważniejszy wypadek ebikera. Wcześniej czy później do tego dojdzie. A wtedy nie będzie tematu czyja wina, kto miał pierwszeństwo. Dziennikarze już odpowiednio to rozdmuchają. Dlatego jak składasz mocny rower to zastanów się czy chcesz być w telewizji ;) Jak to się mówi trzeba mieć oczy do okoła głowy. Kiedy można odkręcić to można, kiedy trzeba zwolnić to trzeba koniecznie zwolnić. Masz pierwszeństwo zwolnij tak jakbyś go nie miał itp. Przykładów jest wiele.

Dzisiejszy przykład na temat ebiker i zwykły rowerzysta.
Wracam z pracy serwisówką koło autostrady (długa prosta) Z przodu mam tarczę od kolarki więc jadę 38 km/h cisnę w pedały żeby się zmęczyć. Taki trening po pracy.
Jedzie przede mną człowiek na kolarce. Powoli dojeżdżam do niego (cały czas ta sama prędkość - tempo i siła w nogach) i wyprzedzam i jadę tak samo dalej. On po chwili wyprzedza mnie. Ok wiadomo kolarka niech sobie jedzie. Mógłbym odkręcić, ale po co (chce jechać swoje) Ale gość wyprzedził i albo zwolnił albo zahamował. Dziwne myślę. Ale jadę nadal swoje i go wyprzedzam i pytam po co wyprzedza i zaraz hamuje? On mówi, że robi taki trening. Ok niech robi, ale dodaje, że ja jadę na silniku i czy nie sądze, że mam pedalski rower. Pytam dlaczego? Odpowiada, że pedalski bo elektryczny. Coś tam podyskutowaliśmy. Powiedziałem do niego, że też ma pedalski bo przecież ma dwa pedały.
Machnąłem ręką i pojechałem. I teraz tak sobie myślę, że ja też robiłem jakiś tam trening z którego zostałem wybity tym wyprzedzeniem i hamowaniem. No ale wielki kolarz ;) wielki trening (ważniejszy od mojego)

Druga sprawa która mnie całkowicie rozpie....... Osoby które nie jeździły nigdy takim rowerem i którym chcę coś przekazać odpowiadają ROWER dla leni (i koniec dyskusji)
A dla kogo jest motocykl, samochód w takim razie? Dla mega leni? Dlaczego hulajnogi elektryczne już nie są tak postrzegane (a też jest ich coraz więcej)

Podsumowując.
Złożyłeś mocny rower. Nie szalej na ścieżkach rowerowych. Lepiej testuj w bezpiecznym terenie. Zobacz jak hamuje. Ile potrzebujesz drogi do zatrzymania. Zobacz jak wynosi na zakrętach na których zwykły rower Cię nie wynosił itd. itp....

Taba proszę nagraj coś koniecznie na temat. Mało tego jest w necie.
Chyba to nasz wspólny interes żeby jak najdłużej jeździć bezpiecznie i bez prawnych ograniczeń, które w wielu przypadkach nijak mają się do rzeczywistości."
 
 
Inc0 
brygadzista


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 24 Lut 2018
Posty: 294
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018   

opisałes klasyczny przykład szowinizmu cyklistów tak sa tacy nie ma ich zbyt wielu wśród rzeszy wielbicieli dwóch kółek ale jak widać trafiają się tacy którzy uważają że tylko siła mięśni i nic więcej na swoich karbonowych ultra lekkich kolareczkach z oponkami grubości ołówka z góry patrzą na wszystkich innych rowerzystów bo to ich sprzęt i ich power w nogach czyni z nich kogoś o klasę lepszego.."nadrowerzyste" którego mega sprzęt i lata treningu pozwalają pokonywać ogromne dystanse i osiągać niebotyczne prędkości 50..60..a nawet i 80 i więcej a tu trafia się koleś na jakimś lol trekingowym lub o zgrozo MTB z "prondem" i jego ma czelność wyprzedzać bez wysiłku bez lat treningów hektolitrów przelanej krwi, potu i łez ,zawrotnych sum wydanych na aerodynamiczne ciuszki szprychy itp po prostu zszedł z kanapy wsiadł na ten swój "pedalski e-rower" i go wyprzedził. i tak sie rodzi niechęć czasem agresja u cyklistów purystów do e-bikerów. Moim zdaniem wszelkie zaczepki ignorować robić swoje osobiście nie spotkałem sie z takim zachowaniem może dlatego że jazde uskuteczniam trajka z silnikiem o wolnym nawoju ( ważniejsza dla mnie jest siła uciągu/przyspieszenie niż zawrotne prędkości dlatego silnik dobrałem tak by nie był szybszy od moich nóg ..40max) i mnie za inwalidę biorą :P
 
 
madejp 
kierownik


Pomógł: 20 razy
Dołączył: 19 Paź 2015
Posty: 348
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018   

Jakiego szowinizmu cyklistów. Kilka procent społeczeństwa jest bucami, niezależnie czy jeździ na motorach, rowerach czy samochodem czy porusza się pieszo. Mnie opieprzył kiedyś gość, że nie zsiadam z roweru, na pięknie oznakowanym przejeździe rowerowym.
Zignorować i zapomnieć!
 
 
Lipski 
początkujący


Wiek: 28
Dołączył: 14 Maj 2018
Posty: 36
Skąd: Lublin
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018   

Dokładnie uważam tak samo jak pisze madejp,
Cytat:
Kilka procent społeczeństwa jest bucami, niezależnie czy jeździ na motorach, rowerach czy samochodem czy porusza się pieszo. Mnie opieprzył kiedyś gość, że nie zsiadam z roweru, na pięknie oznakowanym przejeździe rowerowym.

Mnie ostatnio kierowca kazał wy...ać z rowerem na chodnik (ścieżki nie było, a jechałem kolarką).. Ale tak, jedyne co można zrobić to popukać się w czoło, a potem
Cytat:
Zignorować i zapomnieć!

Ludzi nie zmienisz.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group