ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER Strona Główna

ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER

Rowery, trójkołowce, ryksze, skutery, hulajnogi i inne lekkie pojazdy elektryczne
Porady, zdjęcia, filmy, konstrukcje, opinie


FAQFAQ  SzukajSzukaj  Szukaj z GoogleSzukaj z google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Nostusek
Sob 07 Gru, 2013
Silnik działający jako hamulec elektrodynamiczny.
Autor Wiadomość
r2d2 
prezes
Reverse engineer



Pomógł: 4 razy
Wiek: 50
Dołączył: 22 Lip 2006
Posty: 634
Skąd: Kielce
Wysłany: Czw 03 Kwi, 2008   Silnik działający jako hamulec elektrodynamiczny.

Próbuję znaleźć rozwiązanie które do szerszych zastosowań jest dokładną odwrotnością Waszych pomysłów. Może ktoś z Was będzie mi mógł zasugerować odpowiednią ścieżkę do jego realizacji. Otóż chciałbym zastosować silnik jako efektywny hamulec elektrodynamiczny z płynną regulacją siły hamującej. Pomysł polegałby na stopniowym zwiększaniu obciązenia na wyjściu silnika działającego jako prądnica aż do bezpośredniego zwarcia jego biegunów. Proszę o sugestie jaki typ silnika byłby najlepszy, chodzi mi głównie o maksymalną efektywność takiego hamulca, płynność zwiększania siły hamującej byłaby pożadana aczkolwiek niekoniecznie być musi.
Pozdro.
_________________
Używaj odpadów, zanim podczas pierwszej nuklearnej zimy stanie sie to modne...
 
 
Lisciasty
dyrektor



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Lis 2007
Posty: 404
Skąd: Okolice Wrocławia
Wysłany: Czw 03 Kwi, 2008   

To podaj najpierw czy ta energia ma iść w diabły, czy być gdzieś odzyskiwana?
Jaka to miałaby być moc mniej więcej?

Piszesz że na wyjściu ma być obciążenie aż do zwarcia, więc pewnie
jakieś regulowane, tak więc regulację już masz czy mie sie tylko wydaje?
Wtedy silnik jakikolwiek praktycznie ;)
_________________
http://lisciasty.firehost.pl/toyota.html
 
 
zeeltom
[Usunięty]

Wysłany: Pią 01 Maj, 2009   

Superkondensatory, albo jakieś akku szybkiego ładowania jako obciążenie sterowane jakimś mosfetem. Prąd ładowania (siła hamowania) zależna od siły nacisku na pedał hamulca. Inne rozwiązania, to strata enegii z odzysku.
 
 
Mibars 
kierownik
Leń patentowany



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 382
Skąd: Nadarzyn k. W-wy
Wysłany: Pią 01 Maj, 2009   

To ja mam takie pytanie techniczne - czy przy próbie ładowania akumulatorów z silnika nie trzeba jakoś podwyższyć napięcia z silnika tak, by w ogóle doszło do ładowania? Ja to rozumiem tak, że przy niezbyt wielkich prędkościach wiecej prądu będzie jednak płynąć z akumulaotrów i grzać silnik kręcący się w przeciwną stronę, bo napięcie na silniku będzie zbyt niskie, by ładować akumulatory..

Albo zamiast tego "obniżyć" napięcie akumulatorów - np rozpiąć baterie tak, by uzyskać 2 packi po 1/2 napięcia, spiąć je równolegle i wtedy podpinać odwrotnie do silnika...
_________________
No i jest :)
 
 
zeeltom
[Usunięty]

Wysłany: Pią 01 Maj, 2009   

Możesz się pokusić o zrobienie układu, który przy odzysku przełączy akumulatory na połączenie równoległe, a przy normalej pracy, na szeregowe.
 
 
yarross
[Usunięty]

Wysłany: Pią 01 Maj, 2009   

Mibars napisał/a:
To ja mam takie pytanie techniczne - czy przy próbie ładowania akumulatorów z silnika nie trzeba jakoś podwyższyć napięcia z silnika tak, by w ogóle doszło do ładowania?

W zasadzie - tak.
I wbrew pozorom nie trzeba zewnętrznego konwertera, przepinania układu aku na równoległe itp. Wystarczy rozbudować kontroler o część tzw. boost converter. Działa jak zwykła przetwornica podwyższająca napięcie, tyle że podobnie jak kontroler wykorzystuje indukcyjność silnika do wygenerowania wyższego napięcia.
Zła wiadomość - silniki szeregowe słabo się nadają do hamowania odzyskowego, PMDC czy obcowzbudne już jak najbardziej.
Druga zła wiadomość - kontrolery z regeneracją są droższe.
 
 
rarek 
dyrektor


Wiek: 49
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 476
Skąd: Ozorków
Wysłany: Pią 01 Maj, 2009   

Czy są takie kontrolery do silników BLDC??
_________________
24S LiFePO4 30Ah; 66s2p NiMH 6,5Ah;
26s2p 53Ah lipol; 26s54p 2,2Ah Li-ion;
http://egear.pl
 
 
mosfet
[Usunięty]

Wysłany: Pon 04 Maj, 2009   

Pozwolę się podłączyć do tematu. Czy ktoś może mi wyjaśnić jedną rzecz?

Mamy silnik bez-szczotkowy, 3 fazowy, sterczą z niego trzy druty. Jeśli podłączymy toto do 3-fazowego prostownika i zakręcimy silnikiem, to silnik postawi lekki opór (rosnący z szybkością obrotową) a za prostownikiem otrzymamy napięcie stałe tętniące, np. do ładowania aku.

Tyle rozumiem.

Nie rozumiem jakie 'czary' dzieją się w falowniku podczas hamowania z odzyskiem, gdy opór stawiany przez silnik jest dużo większy niż w wariancie z prostownikiem (czyli falownik musi zasilać silnik tak, by 'chciał' kręcić się w drugą stronę) a pomimo tego, że falownik zasila silnik jakby na wstecznym to prąd płynie DO akumulatorów a nie Z (sprawdzone amperomierzem). Falownik ma do dyspozycji tylko łączenie kadego drutu wychodzącego z silnika z + i z - aku poprzez mosfety. Smaku zagadce nadaje tez to, że każdy mosfet ma diodę zabezpieczającą i defacto te diody mosfetów tworzą pasożytniczy prostownik trójfazowy ładujący aku :) A jednak siła hamowania wnoszona przez ten prostownik nie jest tak duża jak wtedy gdy włączy się hamowanie z odzyskiem.
 
 
zeeltom
[Usunięty]

Wysłany: Wto 05 Maj, 2009   

Przy hamowaniu w zwykłym układzie, napięcie z silnika jest mniejsze, niż napięcie akumulatora. Podejrzewam, że przetwornica układu ładującego (nie miałem tego w łapach, dlatego podejrzewam) pracuje przy dużo mniejszych napięciach, niż napięcie wszystkich akku i dlatego obciąża silnik pracujący wtedy jako prądnica. Łapiesz, o co mi chodzi? ;)
 
 
yarross
[Usunięty]

Wysłany: Wto 05 Maj, 2009   

mosfet napisał/a:
Nie rozumiem jakie 'czary' dzieją się w falowniku podczas hamowania z odzyskiem, gdy opór stawiany przez silnik jest dużo większy niż w wariancie z prostownikiem (czyli falownik musi zasilać silnik tak, by 'chciał' kręcić się w drugą stronę) a pomimo tego, że falownik zasila silnik jakby na wstecznym to prąd płynie DO akumulatorów a nie Z (sprawdzone amperomierzem). Falownik ma do dyspozycji tylko łączenie kadego drutu wychodzącego z silnika z + i z - aku poprzez mosfety. Smaku zagadce nadaje tez to, że każdy mosfet ma diodę zabezpieczającą i defacto te diody mosfetów tworzą pasożytniczy prostownik trójfazowy ładujący aku :) A jednak siła hamowania wnoszona przez ten prostownik nie jest tak duża jak wtedy gdy włączy się hamowanie z odzyskiem.

Te czary to własnie działanie boost convertera.
Normalnie typowe sterowniki BLDC oferują tylko hamowanie elektrodynamiczne - włączają dolne tranzystory falownika i zwierają wyjścia silnika. Ponieważ silniki z magnesami wytwarzają zawsze napięce (w układzie otwartym proporcjonalne do obrotów), płynie prąd zwarcia i silnik hamuje, ale nie jest to hamowanie odzyskowe, bo energia wydziela się jako ciepło na rezystancjach falownika i uzwojeń silnika.
Żeby z tego zrobi odzysk, tłucze mi się po głowie jedno rozwiązanie - zamiast na twardo zwierać uzwojenia, potraktowac je PWM. Wtedy działanie byłoby następujące:
1 etap: Zwierami tranzystory. Prąd zwarcia w uzwojeniach narasta, deponując w indukcyjnościach silnika energię (LI^2).
2 etap: Wyłączamy tranzystory. Prąd nie może tak od razu zmaleć do zera, bo indykcyjności nie pozwolą. Zamiast tego napięcie wyindukowane na uzwojeniach wystarczy, żeby przez diody antyrównoległe falownika indykcyjności rozładowały się do zasilania (napięcie będzie wystarczające do podtrzymania prądu).
Sterując PWM mamy kontrolę nad regeneracją.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group