ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER Strona Główna

ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER

Rowery, trójkołowce, ryksze, skutery, hulajnogi i inne lekkie pojazdy elektryczne
Porady, zdjęcia, filmy, konstrukcje, opinie


FAQFAQ  SzukajSzukaj  Szukaj z GoogleSzukaj z google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Rower elektryczny raty 0% sklep E-biker.pl

Poprzedni temat «» Następny temat
Uwaga na nierzetelne świadczenie usług wykonywania ebikeów
Autor Wiadomość
PrzemDLX 
początkujący


Dołączył: 12 Sty 2017
Posty: 20
Skąd: Stargard
  Wysłany: Czw 12 Sty, 2017   Uwaga na nierzetelne świadczenie usług wykonywania ebikeów

Czy moja historia podchodzi pod nierzetelne wykonanie usługi przerobienia roweru na rower elektryczny?
Oceńcie sami zapoznając się z moją historią pod tytułem:

Niekończąca się opowieść o rowerze za 10.000zl, który boi się deszczu

Swego czasu jeździłem motocyklami, ale gdy zostałem po raz pierwszy uderzony przez samochód, drugi raz wyskoczył mi traktor a trzeci raz kierowca podobno mnie nie widział i prawie straciłem życie stwierdziłem, że trzeba z tym kończyć – nie będę słuchał przepraszam, gdy będę leżał w szpitalu. Motocykl sprzedałem i przerzuciłem się na rowery – cale studia i tak jeździłem na rowerze, jest zwinny, cichy i co najważniejsze, mogę jeździć z dala od innych kierowców. Zastanawiałem się nad rowerami elektrycznymi. Testowałem Haibike´i, Stromery, Grace´y Geobike´i oraz Ecobike´i ale moc była niewystarczająca, dlatego pomyślałem o przeróbkach. YouTube jest tego pełny.
Taki rower da mi osiągi motocykla, będę mógł jeździć tam gdzie motocykle nie są mile widziane a kierowcy aut nie będą mnie terroryzować - plan stoi.

Ogólnie miało być następująco: Zlecam, płacę, jeżdżę, jednak wszystko potoczyło się inaczej.

Szukałem miejsca gdzie mogę zakupić taki rower. Z racji, iż mieszkam w okolicach Stargardu (kiedyś Szczecińskiego) znalazłem ogłoszenie na OLXie z Gniezna, gdzie oferowano takie przeróbki. Strona http://www.zelektryzowani.pl/strona/o-nas.html (dzisiaj:www.elektroo.pl - nie mylić z elektro.pl - sklepem RTV i AGD) jest profesjonalna, dużo informacji, fajne zdjęcia - to najbliższy punkt, gdzie mogłem zlecić taki rower. Z powodu, iż nie mam jakiegokolwiek pojęcia o sprawach elektrycznych to bliskość sprzedawcy była dla mnie bardzo istotna. Chciałem rower bezobsługowy, jeżeli chodzi o sprawy elektryczne.
Kontakt był miły, lecz zanim zdecydowałem się przerobić rower, poprosiłem o kontakt z jakimkolwiek klientem, który zlecił już taką przeróbkę w przeszłości.

Dostałem kontakt i pojechałem do Kołobrzegu gdzie poznałem miłego człowieka, który znalazł dla mnie czas i pokazał swój przerobiony rower. Ku mojemu zaskoczeniu pozwolił przetestować go na pobliskim lotnisku.
Wróciłem z ogromnym bananem na twarzy. Muszę to mieć. Jest moc.

Do transakcji przygotowałem się odpowiednio,
• Nie znalazłem negatywnych opinii o tej firmie http://www.zelektryzowani.pl/strona/o-nas.html (dzisiaj:www.elektroo.pl - nie mylić z elektro.pl - sklepem RTV i AGD) , choć to nie firma jak się później okazało… (podobno po w tym roku działalność jest niby zarejestrowana)
• Poznałem zadowolonego klienta, który użytkuje rower przerobiony przez pana Tomka
• Płatność za większość czynności miała być gotówką przy odbiorze.
czego chcieć więcej?

Zanim mogłem wykonać przeróbkę musiałem ustalić szczegóły i zakupić rower. Nie chciałem robić przeróbki na starym rowerze, gdyż miał mi służyć wiele lat, więc dobrze było by, aby całość starzała się jednocześnie. Chciałem identyczną konfigurację na jakiej jeździłem w Kołobrzegu, więc akumulator 20ke, ten sam sterownik, silnik 10x6 i podzespoły. Co do skrzynki otrzymałem informacje od pana Tomasza, że skrzynki z laminatu już nie będą oferowane, jest lepsza technologia wykonywania ich z aluminium, taka skrzynka ma podobno same korzyści, między innymi cena… OK, akurat różnica kilkuset złotych przy całej inwestycji nie gra roli ale niech będzie…

Kupiłem nowego Kalkhoffa Voyager DLX XXL 27 M 2016 Kalkhoff DLX który przewidziany jest do obciążenia stałego do 170kg. Zakupiłem go w serwisie rowerzyta.pl ( super obsługa i dobra dostępność – zapłaciłem prawie 3700 zł.)

Termin rozpoczęcia prac nad moim rowerze przesuwał się, gdyż były braki silników w Polsce. Nieprzerobiony Kalkhoff był jednak u mnie, więc jeździłem nim i było wszystko w porządku
Gdy otrzymałem informacje, ze mogę wysyłać rower, zrobiłem to. Rower miał iść bezpośrednio do przeróbki.

Pan Tomasz z Gniezna poprosił mnie wcześniej o zakup wszystkich części, które wymienił na liście. Zamówiłem je w nexunie, zapłaciłem i poszły bezpośrednio do niego, co później okazało się błędem.

Wykonanie przeróbki miało trwać ok. 2-3 tygodnie.
Po 3 tygodniach nic, po 4 tygodniach nic, zaczyna się stres.
Kontakt telefoniczny był trudny, gdyż nie zawsze mogłem się dodzwonić. Kontakt emaliowy był w miarę ok, ale nigdy nie wiesz, z kim piszesz.
Teraz dopiero uzmysłowiłem sobie, że moja pozycja w tej transakcji była bardzo słaba. Rower i części były w Gnieźnie, ja miałem jedynie kilka maili, telefon i adres do wysyłek. Słabo – bardzo słabo

Miałem już kilka spraw w sądach o małe oszustwa na allegro, ale to były sumy rzędu kilkuset złotych a co by było w tym przypadku – strach się bać.
Nasuwały się czarne myśli, Czy oby nie zostałem oszukany?

Z racji, iż mam dwójkę dzieci i czas leciał, mam swoje zajęcia, nie zauważyłem, że nasz ustalony termin dawno już minął i po pewnym czasie zacząłem się irytować – interwencję były odbijane, to niby coś się spaliło, to nie ma baterii itd.
Po kilku naciskach z mojej strony wreszcie ustaliliśmy termin odbioru.
Z 3 tygodni zrobiło się 9, tak 9 tygodni. Jestem rocznik 78 i mogę zaakceptować, iż dobra robota musi potrwać – jest termin odbioru to wrzucam na przysłowiowy luz.

Jestem szczęśliwy, że wszystko dobrze się kończy, więc jadę po rower. Mamy 10. wrzesień
Spotkanie na stacji benzynowej w Gnieźnie, Pan Tomasz bardzo miły i uśmiechnięty, przyjechał na moim rowerze, ja również miałem super humor, pogoda była piękna. Wszystko gra, odbieram swój wymarzony rower za 10 000 zł !!!
Ze stacji to rzut beretem do domu pana Tomasza. Jadąc za moim rowerem zauważyłem, że tylne koło jest krzywe. Mhmm, mam dwuślad, – co to ma być?…. Dodatkowo rower jechał maksymalnie 45 kilometrów na godzinę, znacznie mniej niż ustalaliśmy. Poza tym słyszę przez szybę jakieś zgrzyty podczas ruszania, nie myślałem ze to mój rower… może jakieś odgłosy miasta?

Przed całkowitą zapłatą chcę oczywiście zrobić jazdę testową, dostaje miłe wprowadzenie i jadę. Zrobiłem pierwszą jazdę próbną i wróciłem rozczarowany. Co to jest?
• Koło scentrowane, bije na boki o kilka centymetrów.
• Koło przekoszone w bok = dwuślad
• Rower trzeszczał, gdyż wpadał w wibracje zwłaszcza podczas ruszania
• Tylny hamulec szorował o tarczę, która oddawała głośny, wysoki i metaliczny odgłos.
• Różne śruby w obudowie
• Choć rower wysłałem dopasowany do moich rozmiarów wszystko było zmienione jak ustawienia Kierownicy, kątów wysokości, siodełka itd.

Powiecie, to nie jest problem? Gdy próbowałem wszystko ustawić jak było, okazało się, że większość Kabli jest już po prostu za krótka i nie mogę skręcać w prawo!
Choć prosiłem, aby nie montować jakichkolwiek dodatkowych lampek, moja prośba nie została wysłuchana i została zamontowana dodatkowa Lampka w cenie 100 zł.
Szkoda tylko, że Kabel jest przyciśnięty obudową a przez to jest dziura w obudowie….

Przypominam, że podstawiony rower był fabrycznie nowy. Tyle po bezstresowej inwestycji – kupiłem sobie problem, – czego zwykle unikam!!!

Z racji na bardzo nie pewną sytuację, tygodnie czekania, coraz bardziej podirytowanym producentem, byłem zmuszony zabrać w moich oczach tragicznie wykonany rower.
Przy zakupie w normalnej firmie nigdy bym nie zrobił, ale niebezpieczeństwo nie otrzymania jakiegokolwiek roweru zmusiło mnie do tej mało logicznej decyzji.
Niestety nie była to firma, lecz hobbysta, który robi przeróbki pracując gdzieś tam, co wyjaśniałoby tak długi czas oczekiwania. Mam pecha.

Do domu zajechałem zwiedzony, – po co ci to było?….
• Rower 3700,
• Przeróbka, bateria i nie wiem, co jeszcze 4300 ( w tym 850 robocizny)
• Nieszczęsna lampka nr 2, której nie potrzebuje 100
• Części od Nexuna i silnik 1600.
• Późniejsze wysyłki 120
• Straconego czasu i stresu nie można wycenić….

Gdy ochłonąłem zabrałem się do znienawidzonych poprawek - spędziłem dwa dni, aby doprowadzić rower do jakiejkolwiek używalności.
(Przerobienie hamulców, lokalizacja drgań, przenoszenie wszystkich elementów na kierownicy, aby ustawić ja odpowiednio i mieć możliwość pełnego skrętu, prostowania itd.) Nie zdołałem jednak zmniejszyć drgań – tragedia, straszny obciach ruszać niczym motorynka z lat 70tych. Co najgorsze wolnobieg za 200zl podczas jazdy ruszał się na boki, jak by oś silnika była krzywa – dostałem jednak informacje od pana Tomasza, że tak ma być gdyż to nie kaseta, choć jest to dosyć dziwne, musiałem ten fakt wstępnie zaakceptować. Może wolnobiegi tak mają.

Ogólnie już nie miałem ochoty, kupiłem rower jak to pan Tomek nazwał, bezobsługowy – to, co ja robiłem przez ostatnie 2 dni? Składałem niedoróbkę za 10.000…

Po pierwszych poprawkach jadę na test – nie chcę, ale muszę…. Dlaczego rower jeździ tak wolno, przecież miał jeździć około 60 kilometrów na godzinę?
Pan Tomek twierdzi że to przez kola 28” a rower, którym jeździłem na testach przekłamywał.
Nie wierze, więc zaczynam szukać powodu – następne godziny tracę na ten $%&/() rower.
Zadzwoniłem do pana z Nexuna – bardzo miły i konkretny człowiek, gdy powiedziałem, skąd mam rower zareagował: oj pan Tomasz przeżywa chyba trudne chwile…, słucham i nie wierzę – to nie jestem jedyny? Zatkało mnie.
Szukamy razem problemu, sprawdzam fakturę czy może coś źle zamówiłem i po pewnym czasie znajduje błąd – mam zamontowany zły silnik - dokładniej: 9x7 zamiast zamówionego i zapłaconego 10x6. Szlag by to trafił.

Dzwonie do Gniezna ale czy pan Tomek będzie miał dzisiaj dobry humor, aby mnie obsłużyć? Pytam, jak to się stało ze silnik, który zamówiłem nie jest w moim rowerze – Dowiaduje się, ze to nie jego wina tylko dostawcy, który nie potrafi zapakować przesyłki, Pytam, dlaczego nie sprawdza szanowny pan części klienta przed montażem – nie otrzymuje logicznej odpowiedzi. Jasne, że jego wina, trzeba było sprawdzić – na pewno nie moja …. Nasuwa się pytanie, czy reszta części jest wedle specyfikacji? Nie wiem.

W międzyczasie wyłączam rower po krótkiej trasie, odpada stacyjka z włożonym kluczem – NIEEEEEE no §$%&/( . Dzwonie i reklamuje, otrzymuje za kilka dni nowa stacyjkę, oczywiście na mój koszt, sprzedawca ma tupet. – Co mam z tym zrobić? – Wiszą tam jakieś kable, dosłownie dzień świra…

Co teraz, przecież nie znam się na elektronice i kupowałem rower gotowy do jazdy, bez obsługowy. To był główny powód, dla którego zdecydowałem się na tą transakcję. Nie chce grzebać, nie mam na to ochoty.
Pan Tomasz powiedział żebym się nie martwił, on to wyjaśni i wyśle odpowiedni silnik, gdy ja odeśle aktualny.

Nie mniej jednak musiałem
• Sam go wymontować, (czego nie potrafiłem – w skrzynce milion kabli, kabelków itp.)
• Odesłać do Gniezna (na mój koszt, choć to nie moja wina)
• Czekać aż przyjdzie silnik 10x6, który fizycznie kupiłem i który został gdzieś zamieniony oraz niesprawdzony przez pana Tomka przed montażem. (a czas leci)
• Zamontować go z powrotem, (czego nie potrafiłem)
• Wymontować stacyjkę (wklejona)
• Zamontować stacyjkę i lutować kable (nie mam lutownicy, nie umiem, nie chcę)


Podczas otwierania mojej aluminiowej skrzynki zauważyłem, że nie jest ona niczym uszczelniona, jest to jedynie aluminiowa blacha, która została oklejona (nie zbyt estetycznie) folią imitującą carbon. Otwory wywiercone na samym rogu pokrywy co gdzieniegdzie wyrwane, nie wszystkie identyczne, szkoda pisać. Teraz jednak jest jasne – mój rower jest rowerem wyłącznie na piękną pogodę – moja skrzynka aluminiowa nie jest deszczoszczelna!!!
Wiosenny deszcz to śmierć tej konstrukcji. Musze kupić plandekę i wozić ją w plecaku? Temat szczelności to ogromny problem, gdyż przy pierwszym deszczu woda dostanie się do Skrzynki i zniszczy całą elektronikę. Odradzam każdemu takie rozwiązanie. Pomijając kwestie szczelności sama blacha jest miękka. Wystarczy jedna przewrotka i mamy wgniecenie, w przypadku laminatu mamy ewentualnie odprysk w żelkocie, który łatwo naprawić. Skrzynka aluminiowa będzie się poza tym bardziej nagrzewać, gdyż oklejona jest czarną folią. To jest zwykły bubel.

Teraz rower jest gotowy do jazdy, niestety jest już zima. Od zamówienia do gotowości do jazdy minęło kilka dobrych miesięcy – ile? Sam już nie wiem, 4-5 Miesięcy?
Nowy silnik zamontowany, oś jest prosta, wolnobieg nie rusza się na boki, z czego wnioskuje, że stary silnik był uszkodzony lub wolnobieg został źle złożony – nie wnikam ale widzę efekt – gdyby nie wymiana silnika, nigdy bym się o tym nie dowiedział.

To moja historia, trochę się rozpisałem, ale na zimowe wieczory mój "esej" może się przyda
Reasumując: Choć jazda na przerobionym rowerze elektrycznym jest fenomenalna sprawa, to przez nierzetelnych lub niezorganizowanych producentów cała transakcja może zmienić się w horror.

Jakim jest pan Tomasz z serwisu zelektryzowani.pl (dzisiaj:www.elektroo.pl - nie mylić z elektro.pl - sklepem RTV i AGD), niech każdy oceni sam – ja jestem rozczarowany i głęboko zwiedzony obsługą klienta i podejściem do pracy.
To, że nie dotrzymywał terminów, pozostawił mnie w niepewności sporo czasu, zażądał większą kwotę niż ustaliliśmy, nie odesłał brakującej drobnicy z mojego roweru może bym mógł zaakceptować, lecz że wykonał skrzynkę, która okazała się być nie szczelną – tego wybaczyć nie mogę – jest to gra moimi pieniędzmi i moim zdrowiem. Nigdy bym się na to nie zgodził, gdybym miał wybór. Tak jak mi kiedyś powiedział w innej sprawie – tak mi było wygodnie – może faktycznie tylko o to w tym chodzi.

Oczywiście po stracie zaufania nie mam już serwisu, więc będę poruszał się tykającą bombą, która dopóki jeździ, będzie sprawiać mi wiele radości, jeżeli jednak dojdzie do jakiegokolwiek awarii to będę miał ogromny problem, kto wtedy naprawi mój rower? do Gniezna jeżdżę teraz wyłącznie pozwiedzać.

Tak wyglada teraz:


Życzę wszystkim nielimitowanej mocy w akumulatorach…

Pozdrawiam was, Przemek


UPDATE: 12.11.2018
Docierają do mnie informacje od czytelników tego postu, iż linki do strony pana Tomasza nie działają:
Zabawa w w kotka i myszkę trwa

Strona FaceBook: Electroo.pl-Pojazdy Elektryczne
https://www.facebook.com/...44526395647306/ )

dane wyszukane przez googla: www.google.pl/search?q=zelektryzowani.pl

Strona youtube: https://www.youtube.com/user/tomaszzz15

strona www: www.zelektryzowani.pl nie działa ale jest nowa: www.elektroo.pl - nie mylić z elektro.pl - sklepem RTV i AGD)
Ostatnio zmieniony przez PrzemDLX Pon 12 Lis, 2018, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
pastek5 
kierownik
BUDOWA FALCONÓW



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lut 2016
Posty: 305
Skąd: Żywiec
Wysłany: Czw 12 Sty, 2017   

Dołożył byś trochę i miałbyś u mnie "Falconika" :wink:


Ps. Współczuję - "Hobbysta" nie miał dla Ciebie litości :???:
Ps.2 Pozycje za kierownicą masz niezbyt wygodną z tego co widzę, a szczególnie po przesiadce z motocykla na pewno odczuwasz dyskomfort nisko osadzoną kierownica . ( "Hobbysta " też to powinien uwzględnić)
Ps.3 Okropna plątanina kabli - wstyd coś takiego oddać klientowi (za 2 złote wystarczyło to pospinać try tytkami )
Ps.4 Mase miejsca w puszcze aby ładnie poprowadzić przewody w dodatkowej izolacji, chyba szkoda taśmy było "Hobbiście "
PS.5 Boczki wystarczyło uszczelnić silikonem za 15 zł - starczyło by na ok 8 rowerów - wychodzi kolejne 2 złote kosztów dla "Hobbisty"
Ps.6 Po usłudze montażu roweru i w przypadku gdy coś poszło nie tak "Hobbysta" powinien na własny koszt naprawić szkodę.
Ps.7 Nie do pomyślenia jest aby montować elementy inne niż zamówione przez klienta .
_________________
Budowa rowerów elektrycznych dużej mocy - custom - Falcon - PasterBajk

https://www.facebook.com/pasterbajk\

http://pasterbajk.pl/
 
 
maran_hand 
dyrektor



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 459
Skąd: Warszawa-Sadyba
Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

Przemek są tu dobrzy ludzie i jescze lepsi fachowcy. Wydałeś 10tys, fakt duuużo, więc może warto oddać rower komuś kto poprawi niedoróbki? Nie zapłacisz wiele a radość z użytkowania i spokój ducha wróci.
P.S. Ciekawe czy pan Tomasz odwiedza to forum? Jeśli tak, liczę że ustosunkuje się do Twojego wpisu. Chętnie posłuchałbym drugiej strony.
_________________
🔋 3,5 sztuki ;) 🔌 - https://forum.arbiter.pl/viewtopic.php?t=6828
http://forum.arbiter.pl/viewtopic.php?t=3860 http://forum.arbiter.pl/viewtopic.php?t=5181
 
 
Elektrotonus 
prezes
Łukasz R



Pomógł: 17 razy
Wiek: 43
Dołączył: 17 Lip 2016
Posty: 819
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

Patrząc na blog wydaje się, że człowiek ma pojęcie o ebikach

http://blog.zelektryzowani.pl/?p=219

Może się Pan Tomasz odezwie..tymczasem na stronie wisi info cyt:

"Chcąc zaoszczędzić swój wolny czas i pieniądze warto zlecić to komuś z doświadczeniem i zapleczem. Stworzyłem tę działalność usługową dla ludzi, którzy chcą posiadać mocnego e-bike w rozsądnej cenie, a nie mają warunków ani czasu żeby samemu podjąć się budowy"

Słowa kluczowe - działalność = firma, czas, oszczędność.

Poczekajmy na rozwój tematu. Na szczęście w Warszawie poznałem kilka osób z dośwadczeniem, które mi pomagają budować ebike. Nie każdy ma takiego farta.
 
 
maran_hand 
dyrektor



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 459
Skąd: Warszawa-Sadyba
Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

Jak widać w Warszawie wszystkim się udaje ;) Mi najpierw kolega z forum "zelektryzował" jeden rower, potem zbudował od podstaw drugi, następnie "zelektryzował" trzeci (dla syna) a teraz kończy budować od podstaw czwarty. Każda konstrukcja cały czas jest pod jego opieką, zero problemów, zero stresów.. Można? Oczywiście, że tak! A jedyne na co trzeba uważać to na pier.. taksówkarzy ;)
_________________
🔋 3,5 sztuki ;) 🔌 - https://forum.arbiter.pl/viewtopic.php?t=6828
http://forum.arbiter.pl/viewtopic.php?t=3860 http://forum.arbiter.pl/viewtopic.php?t=5181
 
 
Elektrotonus 
prezes
Łukasz R



Pomógł: 17 razy
Wiek: 43
Dołączył: 17 Lip 2016
Posty: 819
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

Ja skladam pierwszy dla siebie, zaś drugi dla żony ;-) Oba pod opieką chyba tej samej osoby co Ty ;-)
 
 
atomek1000 
szef



Pomógł: 48 razy
Dołączył: 08 Lis 2014
Posty: 1897
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

Historia niczym z bajki..lecz mało szczęśliwej.

Ciekawe że pierwszy raz słyszę o tej stronie/blogu.

Ja kieruję sie zasadą forumową. Ilość postów na forum, ich jakość itp jest dla mnie zazwyczaj wyznacznikiem osoby z którą zamierzam coś działać.
W przypadku strony internetowej nie ma żadnych opinii a kolega z Kołobrzegu mógł być podstawiony. Brak opinii negatywnych ale również brak pozytywnych.

Współczuję takiego rozwoju sytuacji. Za podobną kwote złożyłem swój rower na o niebo lepszych komponentach i nie miałem problemów od momentu złożenia.
Tego i tobie życzę w kolejnej juz w pełni udanej konstrukcji :)
 
 
Tomas 
szef


Pomógł: 20 razy
Wiek: 38
Dołączył: 23 Mar 2015
Posty: 1738
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

Niezle. Zamontować inny silnik niż był zamowiony i na dodatek zrobic wymiane na koszt klienta jeszcze to trzeba mieć maksymalny tupet. Szkoda ze nie zawitałeś na to forum wcześniej to na pewno byś trafił lepiej.
 
 
medykmtb
[Usunięty]

Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

oczy mi sie otwieraly coraz szerzej w trakcie czytania...koles twierdzi ze zlozyl ok 20 konstrukcji i tak partoli? ja zlozylem cztery i takiej popeliny sobie nie wyobrazam poniewaz lacznie z ich serwisowaniem mam troche w tym doswiadczenia i nie wyobrazam sobie takich bledow.szkoda ze nie trafiles wczesniej na to forum sporo bys sie dowiedzial i zlozyl bys sam z czyjas pomoca albo zamowil w niejednej firmie cos na poziomie.takie postepowanie powinno zakonczyc sie w sądzie.
 
 
sirgregs 
prezes


Pomógł: 24 razy
Dołączył: 14 Paź 2015
Posty: 932
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

Pokażcie proszę chociaż jedną amatorską konstrukcję z naszego forum która jest w pełni zabezpieczona przed wodą ...
Chociażby jak średniej klasy samochód czyli jedziesz z całymi kołami zanurzonymi w wodzie drogę 100 metrów i nic się nie dzieje ani w trakcie jazdy ani po jakimkolwiek czasie.
Byle jaki skuter spalinowy jest w stanie to zrobić ;-)
I nikogo nie bronię żeby była jasność.
 
 
pepelito 
kierownik


Pomógł: 6 razy
Wiek: 26
Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 386
Skąd: ropczyce
Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

Ale chyba każdy z nas stosuje jakąś uszczelkę, silikon na pokrywę skrzynki. :smile: Zawsze trochę pomoga.
 
 
medykmtb
[Usunięty]

Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

ja mam w pelni zabezpieczone rowery przed woda, sprawdzone w najwieksze ulewy z tak porywistym wiatrem ze trudno bylo jechac szybciej niz 15km/h a chwilami jechac wogole sie nie dalo. nie mam co prawda rowerow do przepraw przez rzeki glebokosci 1 m, czy do jazdy pod woda ale jakakolwiek pogoda nie ma szans cokolwiek tu uszkodzic.dlatego skladalem sam i wszystko zabezpieczam po mojemu podwojnie.owszem mam pojazdy wygladajace jak z mad maxa jak to nazwal jeden z kolegow na zjezdzie ale ja stawiam na funkcjonalnosc, zasieg, moc i komfort.i to osiagnalem, wiec da sie
 
 
sirgregs 
prezes


Pomógł: 24 razy
Dołączył: 14 Paź 2015
Posty: 932
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

Większość konstrukcji z naszego forum można ostro zjechać jeżeli chodzi o dokładność wykończenia. Moje "konstrukcje" są świetnym przykładem ;-) Partyzantka na każdym kroku.
medykmtb pokaż mocowanie aku w swoich początkowych konstrukcjach ...
Zresztą jak ktoś będzie chciał zobaczyć to znajdzie. Jest to na forum ;-)
Natomiast płacenie za coś czego się nie zamawiało (patrz lampka) to nie wiem jak nazwać.
Trzeba było kazać facetowi zdemontować lampkę i nie płacić a nie dodawać jako jeden z punktów złej elektryfikacji roweru.
 
 
medykmtb
[Usunięty]

Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

no wlasnie, pieknoscia moj moze nie grzeszy, a mocowanie jest konkret, i nadal z niego korzystam bo mam 30 kg aku na ramie duzy zasieg i predkosc max.wytrzymalo to kilka wypadkow. jak jednak ktos chce subtelnej maszynki ale z mniejszymi osiagami to spoko da sie. przy wiekszych mocach i pojemnosciach mala szansa nie stac sie mad maxem.nie jeden nadal sie smieje z mojej niesubtelnej konstrukcji, ale moje oczekiwania spelnia a do ramy typu stealth tyle aku bym nie pomiescil.reasumujac w temacie nieszczesnej inwestycji kolegi bardzo nie w porzadku zachowanie konstruktora na kazdym kroku.wstyd
 
 
knt 
początkujący


Dołączył: 20 Cze 2016
Posty: 15
Skąd: Gdansk
Wysłany: Pią 13 Sty, 2017   

Nie dobijajcie człowieka, oczywiście, że gdyby sam poskładał to wyszłoby taniej ale mogłoby się skończyć jak u niejakiego Bujakoto. Koszt przerobienia chyba przekroczyły dwukrotnie.
Zdjęcie sterownika


Mógł wybrać używanego gotowca i liczyć na to, że sprzęt jeszcze trochę pojeździ.

Wybrał drogę mogłoby się wydawać najlepszą. Nowy sprzęt, taki jak sam teoretycznie wybrał i skorzystał teoretycznie z profesjonalnego serwisu, który po zdjęciach na facebook widać, że nie jednego e-bike złożył.

Słabo to wygląda i nie chcę krakać ale w najbliższym sezonie może się okazać, że nie rower będzie Ciebie wspomagała tylko ty rower bo akumulator będzie wyeksploatowany.

Najwyraźniej należysz do grupy pechowców podobnie jak ja. Jak stoję w hipermarkecie przed 20 kasami to zawszę trafię na tą w której będzie awaria. Głowa do góry, koledzy z forum pomogą i rower będzie jak nowy.
Ostatnio zmieniony przez knt Pią 13 Sty, 2017, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Batteryguru baterie do rowerów elektrycznych

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group