ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER Strona Główna

ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER

Rowery, trójkołowce, ryksze, skutery, hulajnogi i inne lekkie pojazdy elektryczne
Porady, zdjęcia, filmy, konstrukcje, opinie


FAQFAQ  SzukajSzukaj  Szukaj z GoogleSzukaj z google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Batteryguru baterie do rowerów elektrycznych

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: tas
Sob 07 Gru, 2013
Jaki pojazd? Sam już niewiem...
Autor Wiadomość
Natanoj 
kierownik



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 31 Mar 2006
Posty: 314
Skąd: Małopolskie
Wysłany: Czw 10 Sie, 2006   Jaki pojazd? Sam już niewiem...

Czytam forum i czytam i nieraz nawet nieco pomogę (dodam jakieś zdjęcia albo ciekawe linki), ale zazwyczaj nic mądrego nie wnoszę. Już od hmmm... roku? chcę zrobić "pojazd". Narazie planuję, niszcze plany i znów planuję od nowa. I z tego wszytskiego już sam nie wiem. Byłbym wdzięczny gdy byście mi coś doradzili. Musi to być pojazd bardzo prosty do zbudowania i bardzo tani, z powodu maich niewielkich możliwści i ograniczonych funduszy. Podstawowa rzecz napewno napęd elektryczny (cichy, a pozatym cena benzyny, chyba że wprowadzą za kilka tygodni/miesięcy ten silnik na wodę od Chińczyków w co wątpię). Pojazd musi być mały bardzo mały, ma zmieścić się wszędzie coś jak hulajnoga tak 1metr dł. maximum, szer też niewielka, największa tak ze 60 cm. Prędkość- niemusi być spora zadowolę się max. 25km/h, zato wolałbym żeby większy był przejchany dystans by nie trzebabyło go co 10km ładować. I teraz tak jaki to m być pojazd? Trójkołowiec czy coś na kształt quada? W pierwszych planach myślałem o trójkołowcu żeby nie męczyć się z kieownicoą i wszystkim co z tym związane, ale licza na wasze sugestje co do tego. Koła 12 calowe. I jakie przeniesienie napędu zastosować to tego pojazdu? I to ogólny zarys pojazdu który chciałbym uzyskać, acha najlepiej jakby był jeszcze jakiś napęd siłą mięśni np. pedała żeby nie polegać tylko na napędzie elektrycznym (a co jak nagle stanie w szczerym polu? Ani go pchać ani ciągnąć). Przedstawiłem te dane żeby specjaliści od takich pojazdów z tego forum mi nieco doradzili jakiego to ma/może być typu konstrukcja. Chcę tylko byście mi podpowiedzieli bo ja już sam niewiem, nie jestem leniem i nielubie mieć wszystkiego pod noskiem ale ja już naprawdę nic nie wymyśle. Z góry dziękuje za okazaną pomoc i pozdrawiam Natanoj.
 
 
eP
[Usunięty]

Wysłany: Czw 10 Sie, 2006   Re: Jaki pojazd? Sam już niewiem...

Natanoj napisał/a:
Czytam forum i czytam i nieraz nawet nieco pomogę (dodam jakieś zdjęcia albo ciekawe linki), ale zazwyczaj nic mądrego nie wnoszę. Już od hmmm... roku? chcę zrobić "pojazd". Narazie planuję, niszcze plany i znów planuję od nowa. I z tego wszytskiego już sam nie wiem. Byłbym wdzięczny gdy byście mi coś doradzili. Musi to być pojazd bardzo prosty do zbudowania i bardzo tani, z powodu maich niewielkich możliwści i ograniczonych funduszy. Podstawowa rzecz napewno napęd elektryczny (cichy, a pozatym cena benzyny, chyba że wprowadzą za kilka tygodni/miesięcy ten silnik na wodę od Chińczyków w co wątpię). Pojazd musi być mały bardzo mały, ma zmieścić się wszędzie coś jak hulajnoga tak 1metr dł. maximum, szer też niewielka, największa tak ze 60 cm. Prędkość- niemusi być spora zadowolę się max. 25km/h, zato wolałbym żeby większy był przejchany dystans by nie trzebabyło go co 10km ładować.


Ja bym Ci radzil zebys policzyl sobie ile km
miesiecznie robisz na rowerze i ile jednorazowo
potrafisz bez wiekszego zmeczenia na nim przejechac.
Wtedy powinienes miec juz jakies bardziej
sprecyzowane pojecie czego oczekujesz.
10 km dodatkowego wspomagania silnikiem przy malej
predkosci to i tak juz jest sporo.
Jezeli sam potrafisz przejechac 25km/1.5h to dodatkowe
10km/0.5h daje Ci 35km/2h. Jezeli baterie moglbys szybko
doladowac to mialbys kolejne 10 km na powrot + kilka
- kilkanascie o wlasnych silach.
Przy dluzszych trasach moglbys ladowac ogniwa 2-3 razy na
trasie.
Choc nie sadze bys czesto w takie dluzsze trasy sie wybieral.
Natanoj napisał/a:

I teraz tak jaki to m być pojazd? Trójkołowiec czy coś na kształt quada? W pierwszych planach myślałem o trójkołowcu żeby nie męczyć się z kieownicoą i wszystkim co z tym związane, ale licza na wasze sugestje co do tego. Koła 12 calowe. I jakie przeniesienie napędu zastosować to tego pojazdu? I to ogólny zarys pojazdu który chciałbym uzyskać, acha najlepiej jakby był jeszcze jakiś napęd siłą mięśni np. pedała żeby nie polegać tylko na napędzie elektrycznym (a co jak nagle stanie w szczerym polu? Ani go pchać ani ciągnąć).

Trojkolowiec czy quad beda mialy wieksze opory ruchu,
wiec raczej na krotsze trasy.
Na dluzsze trasy raczej jednoslad.
Kola im wieksze tym lepiej jesli masz zamiar na tym
regularnie jezdzic sila miesni.
Male kolka jesli podstawowym napedem ma byc silnik.
Wtedy nie sa potrzebne wysokie przelozenia jak przy
duzych kolach.

Natanoj napisał/a:

Przedstawiłem te dane żeby specjaliści od takich pojazdów z tego forum mi nieco doradzili jakiego to ma/może być typu konstrukcja. Chcę tylko byście mi podpowiedzieli bo ja już sam niewiem, nie jestem leniem i nielubie mieć wszystkiego pod noskiem ale ja już naprawdę nic nie wymyśle. Z góry dziękuje za okazaną pomoc i pozdrawiam Natanoj.


Musisz zaczac od tego do czego Ci to ma w pierwszym rzedzie
sluzyc. Jesli do jazdy bez ZADNEGO wysilku to najprosciej
kupic gotowy skuterek za 400pln lub cos kolo tego.
Jesli zas celem jest powiekszenie Twoich mozliwosci
to najpierw powinienes dobrze je ocenic i dobierac naped
pod ich katem i pod katem wymagan terenu w ktorym bedziesz sie poruszal.

pozdr.
 
 
Natanoj 
kierownik



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 31 Mar 2006
Posty: 314
Skąd: Małopolskie
Wysłany: Czw 10 Sie, 2006   

Więc tak: pojazd ten będzie jeżdził raczej na drodze/chodniku, w mniej więcej płaskim terenie chodż nieraz też jakieś wzniesienie chcę na nim pokonać. Pojazd zdecydowanie dla krótszych tras (ok5km, chodż nieraz przejechałbym się trochę dalej tak z 30km w tę i spowrotem), chodzi o to że nieraz mi się gdzieś spieszy a żeby się nie zmachać na rowerze, a oprócz tego tak dla własnej przyjemności. Kółka małe (12 cali czyli ok. 30 cm)dlatego że silnik ma być podstawą ze wspomaganiy siłą mięśni (tzn. przy ruszaniu, wjeżdzaniu pod górke i jakby wystąpila jakaś awaria to żeby móc wrócić do domu). Gotowego nie kupę poniewać zależy mi bardziej na budowie, zdobytym doświadczeniu, nagrodzeniu ciężkiej pracy, sadysfakcji i zrobienie tego po "mojemu" żeby wszystko było tak jak mi się marzy. Acha i chyba zapomniałem o najważniejszej sprawie ten pojazd MUSI być zarejestrowany jako motorower. Ze względu na mój niski wiek :( tylko karta motorowerowa wchodzi w grę.
Cytat:
"motorower – pojazd dwukołowy jednośladowy lub trójkołowy wielośladowy, posiadający pojemność skokową silnika spalinowego nie przekraczającą 50 cm3 i maksymalną konstrukcyjną prędkość jazdy nie przekraczającą 45 km/h, lub posiadający silnik elektryczny, którego maksymalna moc nie przekracza 4 kW i maksymalna konstrukcyjna prędkość jazdy nie przekracza 45 km/h; określenie to obejmuje również motorower czterokołowy, którego masa własna jest mniejsza od 350 kg, bez uwzględniania masy baterii w przypadku pojazdu elektrycznego, którego maksymalna konstrukcyjna prędkość jazdy nie przekracza 45 km/h
i pojemność skokowa silnika spalinowego nie przekracza 50 cm3 ( lub maksymalna moc tego silnika nie przekracza 4 kW );”
 
 
RAMZES
[Usunięty]

Wysłany: Czw 10 Sie, 2006   

Mysle ze najlebszym rozwiazaniem dla ciebie bylo by cosik takiego
koszt niewielki a romiar i paramatry takie jakich oczekujesz
http://www.allegro.pl/ite...go_250watt.html
 
 
eP
[Usunięty]

Wysłany: Czw 10 Sie, 2006   

Natanoj napisał/a:
Więc tak: pojazd ten będzie jeżdził raczej na drodze/chodniku, w mniej więcej płaskim terenie chodż nieraz też jakieś wzniesienie chcę na nim pokonać. Pojazd zdecydowanie dla krótszych tras (ok5km, chodż nieraz przejechałbym się trochę dalej tak z 30km w tę i spowrotem), chodzi o to że nieraz mi się gdzieś spieszy a żeby się nie zmachać na rowerze, a oprócz tego tak dla własnej przyjemności. Kółka małe (12 cali czyli ok. 30 cm)dlatego że silnik ma być podstawą ze wspomaganiy siłą mięśni (tzn. przy ruszaniu, wjeżdzaniu pod górke i jakby wystąpila jakaś awaria to żeby móc wrócić do domu). Gotowego nie kupę poniewać zależy mi bardziej na budowie, zdobytym doświadczeniu, nagrodzeniu ciężkiej pracy, sadysfakcji i zrobienie tego po "mojemu" żeby wszystko było tak jak mi się marzy. Acha i chyba zapomniałem o najważniejszej sprawie ten pojazd MUSI być zarejestrowany jako motorower. Ze względu na mój niski wiek :( tylko karta motorowerowa wchodzi w grę.


Jezeli chcesz tym jezdzic takze w dalsze trasy takie po 30 km
to polecalbym Ci kola 20 calowe i przerzutki.
Silnik bardzo maly 100 gora 200 W.
Domyslam sie ze wazysz mniej niz 50kg wiec kazdy
dodatkowy kilogram robi Ci roznice podwojnie.

Z silnikiem 100 W powinienes uzyskac na prostej
okolo 25 km/h przy odpowiedniej przekladni.
Z pokonywaniem wzniesien tez nie bedziesz mial problemow
choc predkosc bez pedalowania moze spadac ponizej 10km/h.

Skuterek bylby mocniejszy co nie znaczy ze szybszy.
Po prostu silnik w skuterku pod ostrzejsze wzniesienia
moglby wjezdzac na wiekszej predkosci przy sprawnosci
bliskiej maksymalnej. Natomiast na plaskim sprawnosc silnika
250 W bylaby duzo nizsza niz 100 W, a to ze wzgledu
na przelozenia ograniczajace predkosc takiego skuterka.
Poza tym skuterek bylby znacznie ciezszy i wymagalby
wiecej mocy i energii na km - nie daloby sie stosunkowo tanim kosztem zastapic jego ciezkich akumulatorow czyms lzejszym.

Pedalowanie na skuterku tym z allegro bez wspomagania silnikiem to nie to samo co jazda na kolach 20 calowych.
Na 1 parze aku 12 voltowych ciezko byloby Ci zrobic 30km
trase a juz napewno po ponad setce ladowan.

Jezeli chcesz samodzielnie cos sobie zbudowac to
polecalbym Ci zastosowac tani nieduzy silnik na 24V
oczywiscie o sprawnosci powyzej 70% ktory napedzalby
tylnie kolo bez mozliwosci hamowania silnikiem/odzysku energii.

Przy malej masie na plaskim terenie odzysk energii niewiele
by Ci dawal, a przy zwyklej jezdzie dawalby dodatkowe opory
lub nalezaloby go odlaczac co tylko by ci niepotrzebnie
komplikowalo projekt.

Przy 24 woltowym silniku do zasilania zamiast ciezkich
aku zelowych wystarczyloby ci 8 ogniw litowych (3 woltowych)
koszt okolo 500 pln.
Powinny ci one zapewnic 12-15 km zasiegu bez pedalowania,
wiec na 30km trase na plaskim wystarczaloby 1 ladowanie
by ja przejechac szybko i bez wiekszego wysilku - 15 km
chyba nie bedzie stanowilo dla Ciebie problemu.
Zawsze pozostaje alternatywa szybkiego doladowania takich ogniw gdzies w polowie tej trasy - okolo 5-10min.

Takie ogniwa spokojnie wytrzymalyby ze 4 sezony jak nie dluzej
wiec koszty na 1 sezon to tyle mniej wiecej co 1 para
aku zelowych a kozysc taka ze zamiast 9 kilo wozilbys
15 razy mniej. No i oczywiscie zaleta szybkiego ladowania.

W przypadku zastosowania miejszych kol -12 calowych
prawdopodobnie wzrosly by nieco opory toczenia i mniej
bezpiecznie poruszalbys sie z wiekszymi predkosciami.
W przypadku stosowania szerokich kolek skuterowych
to opory wzrosna jeszcze bardziej i pedalowanie stanie sie
mniej przyjemne - bedzie Cie kusilo by wozic ze soba
zapas aku na cala trase i wykorzystywac pojazd w charakterze
typowego skuterka.
Dlatego w plaskim terenie polecalbym Ci wieksze kola
niz 12 calowe by moc z przyjemnoscia jezdzic tez na tym
jak na zwyklym rowerze co sie moze bardzo przydac
na dalszych trasach.

pozdr.
 
 
Arbiter 
Administrator
Założyciel forum, administrator


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 823
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 11 Sie, 2006   

Kolego eP, badz ostrozny z dawaniem takich rad.

silnik 100W nie pozwoli na osiaganie 25kmh, max to okolo 18kmh i byle małe wzniesienie i bedzie problem z wjazdem. NIe mowie tu o górach ale o lekkiej pochyłosci. O przyspieszeniu przy tej mocy mozna zapomniec. Rozsadne przełozenie dla silnika 100W to takie gdzie predkosc była by okolo 10kmh
 
 
eP
[Usunięty]

Wysłany: Pią 11 Sie, 2006   

Arbiter napisał/a:
Kolego eP, badz ostrozny z dawaniem takich rad.

silnik 100W nie pozwoli na osiaganie 25kmh, max to okolo 18kmh i byle małe wzniesienie i bedzie problem z wjazdem. NIe mowie tu o górach ale o lekkiej pochyłosci. O przyspieszeniu przy tej mocy mozna zapomniec. Rozsadne przełozenie dla silnika 100W to takie gdzie predkosc była by okolo 10kmh


Staram sie byc ostrozny i napisalem ze przy
odpowiednim przelozeniu.
Przelozenie mozna tak dobrac by na prostej ze silnika
100W wyciagac 120W na wale bez wspomagania ze strony
kierowcy.
Oczywiscie ze przyspieszenia wtedy juz nie bedzie zadnego
ale to preciez ma byc predkosc max. po plaskim lub
lekkiej pochylosci w dol , a nie max z zapasem mocy
do pokonywania wzniesien.

Zalozylem przy tym ze masa roweru z kierowca bedzie
ponizej 60kg.

Piszesz o przelozeniu na predkosc 10 km/h czyli 3m/s.
Przy jezdzie po prostej znaczyloby to ze jego pojazd musialby
oddawac na wale 10 Wh na kazdy kilometr trasy.

To wg. moich szacunkow bardzo bardzo duzo.
Ja szacuje ze na swoim rowerze z kolami 26 cali i gumami
terenowymi niezbyt mocno nabitymi zuzywam 4-6 Wh/km
a razem z rowerem waze okolo 90.
Szacowalem na podstwawie roznic w zmeczeniu przy jezdzie
po pochylosciach i po plaskim.
Z moich szacunkow wynika ze krazac z v=20-22km/h
po asfaltowym boisku
w petli 200m nie wydatkuje wiecej niz 80-120W,
natomiast przy wolnej jezdzie pod gorke ktora dla mnie
jest juz pewnym wyzwaniem musze zwiekszyc moc do okolo
200W by ja pokonac w 10 minut.

Nie przypuszczam aby margines bledu ktory tu podalem
byl wiekszy dla mioch oszacowan i bym dysponowal pod
gorke moca np 1/2 konia mechanicznego.
Raczej jestem slabym i niewytrenowanym rowerzysta,
a dopiero przy takiej mocy musialbym przewartosciowac
swoje szacunki z 4-6Wh/km do 10 Wh/km.

Co do wjazdu na wzniesienie to przykladowo przy masie 60kg
do pokonania 10m wzniesienia potrzeba okolo 6kJ dodatkowej energii.
Przyjmujac dlugosc podjazdu 100m i srednia predkosc
2m/s to czas podjazdu wychodzi okolo 50sek.
6kJ / 50s = 120W. Jezeli do tego doliczymy 5Wh/km *7.2 km/h
to otrzymamy 36W mocy potrzebnej do jazdy po plaskim
z taka predkoscia.
Razem to daje okolo 160W co dla silnika 100 W jest
calkiem jeszcze bezpieczne. Zawsze przeciez mozna pomoc sobie pedalami krecac lekko z moca 40-60W zamiast 160 W.

Jezeli jeszcze uwzglednimi predkosc najazdu na wzniesienie
rzedu 6 m/s to przy spadku do 2m/s przy masie 60kg
otrzymujemy (6*6/2 -2*2/2)*60 = 960J czyli prawie
1/6 energii potrzebnej na wzniesienie.
To dodatkowo skroci czas podjazdu o 5-7 sek.

Oczywiscie przy wiekszej masie i obciazony dodatkowo
30kg aku potrzebowalby 2 razy wiecej energii na ten sam
podjazd co czynilo by jazde przy takiej mocy niemilosiernie
powolna ok. 5 km/h i zwiekszaloby ryzyko przegrzania silnika.
(zamiast 45-50sek podjazdu 1m40sek ).

Ja staram sie zaproponowac cos innego niz Ty czy eAndre
konstruujecie czyli pojazdy szybkie i mocne.
Zaleta tego co ja podpowiadam jest w miare wygodny
naped pedalami i duza energooszczednosc co przy
rozsadnym budzecie pozwala skutecznie zastosowac do
zasilania lekkie ogniwa litowe.

Jesli moc bedzie zbyt mala zawsze bedzie mozna pomoc sobie
pedalami bez duzego ryzyka wejscia silnika w obszar
niskiej sprawnosci.
W waszych konstrukcjach silnik pracuje na granicy
tego obszaru i pomaganie sobie pedalami niewiele
pozwala zaoszczedzic z akumulatorow.

pozdr.
 
 
Natanoj 
kierownik



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 31 Mar 2006
Posty: 314
Skąd: Małopolskie
Wysłany: Pią 11 Sie, 2006   

Tak ale nadal nie wiem jaki to miałbybyć pojazd, a chciałbym już zacząć coś projektować. Quad czy trójkołowiec. Za jednośladowcami raczej nie przepadam. W początkowych planach miał być to trójkołowiec : http://img141.imageshack....04/plan16ad.jpg
Z powodu prościejszej konstrukcji. Poprostu buduję ramę, wsadzam w ną ramę od roweru, przykręcam kilka śrubek, koła, silniki, aku, obudowę z drewna, kontrolery itd. i gotowe. Tylko się zastanawiałem gdzie umieścić tam pedała? I gdyby zastosować mniajszy rowerwk dziecięcy dł. ok.70cm to po pierwsze byłoby więcej miejsca na aku, po drugie pedała możnaby było umocować tam gdzie są zazwyczaj pedała w rowerze i po trzecie widełki byłyby już dopasowane do kół 12 calowych. Tylko tak się zastanawiam czy by nie zrobić czegoś na podobiznę Qada? Myślę że byłobyto łatwiejsze w wykonaniu i ładniej by wyglądało.
I jeszcze ciekawi mnie jedna rzecz. A mianowicie na tej stronie http://maleautko.republika.pl/trojkolowiec.html
Zwróciłem uwagę na te słowa "Przeniesienie napędu jest na tylne koła a problem układu różnicowego został rozwišzany po przez umieszczenie kršżków po zewnętrznej stronie każdego z kól tylnych (zostały wytoczone z białej masy). Na zakrętach pojazd zachowuje się jak z mechanizmem różnicowym." Pisałem już do tego Pana kilka razy na ten temat ale już kilka miesięcy czekam i w odpowiedzi nic nie dostałem. Może e-mail nieaktualny. Ale może wy coś domyślacie się co to mogą być za "krążki". Z góry dziękuje i pozdrawiam Natanoj.
 
 
Marucha79
[Usunięty]

Wysłany: Pią 11 Sie, 2006   

A myślałeś o układzie takim jak tu http://www.erower.republika.pl/ ?
Układ kierowniczy można uprościć wykorzystując rowerowy system. Zaleta to przede wszystkim maksymalnie uproszczony układ napędowy i możliwość wykorzystania jednego silnika.
 
 
eP
[Usunięty]

Wysłany: Pią 11 Sie, 2006   

Natanoj napisał/a:
Tak ale nadal nie wiem jaki to miałbybyć pojazd, a chciałbym już zacząć coś projektować. Quad czy trójkołowiec. Za jednośladowcami raczej nie przepadam. W początkowych planach miał być to trójkołowiec : http://img141.imageshack....04/plan16ad.jpg
Z powodu prościejszej konstrukcji. Poprostu buduję ramę, wsadzam w ną ramę od roweru, przykręcam kilka śrubek, koła, silniki, aku, obudowę z drewna, kontrolery itd. i gotowe. Tylko się zastanawiałem gdzie umieścić tam pedała?


Skoro za jednosladami nie przepadasz to powinienes
raczej odpuscic sobie pedaly jesli to ma byc pojazd na
dluzsze trasy.
Pedalowanie na trojkolowcu czy quadzie wypelnionym
akumulatorkami nie bedzie zbyt przyjemne.
Bedziesz musial miec zapas aku na cala trase i mocniejszy
silnik bo opory ruchu wzrosna.
Jezeli Ci z jakichs powodow wyczerpia sie przedwczesnie
to raczej i tak pozostanie Ci pchanie tego pojazdu
jezeli przyzwyczaisz sie do jazdy bez wysilku.

Dlatego na samym poczatku pisalem ze musisz zadecydowac
do czego Ci ma sluzyc ten pojazd.
Czy to ma byc konstrukcja skuterkopodobna o znacznej mocy
ew. predkosci do jazdy bez zadnego wysilku, czy pojazd
ktory wspomagalby Twoj wysilek na trasie.

Opory ruchu dla wielosladu z malymi kolkami na tyle
wzrosna w porownaniu do roweru ze napedzanie tego pedalami
straci racje bytu.
Na dluzszej trasie mniej bys sie zmeczyl jadac na dobrym
rowerze z przerzutkami niz gdybys 1/4 tej trasy musial
pokonac pedalujac z tymi aku na pokladzie.

Oczywiscie mozesz sprobowac zbudowac cos na czym bedziesz
mogl popedalowac po podworku i w jego okolicach,
ale chyba nie o taki pojadz Ci chodzi.

Mocniejszy pojazd to wieksze zuzycie pradu i wieksza masa
akumulatorow. Bedziesz skazany na najtansze i najciezsze
jesli ma to miec jakis rozsadny zasieg.
No i oczywiscie dochodzi tu kwestia kosztow.
Nawet jesli tylko z rzadka bedziesz jezdzil gdzies dalej
bedziesz potrzebowal drugi komplet akumulatorkow.
Czyli koszty utrzymania rosna wtedy 2-krotnie.

Pojawi sie wtedy alternatywa czy nie lepszy bylby
zwykly motorower - szybszy i z wiekszym zasiegiem
i byc moze nawet tanszy w utrzymaniu.

W takim niskim pojezdzie jazda po szutrach gdy mijaja cie
inne pojazdy w klebach kurzu nie jest zbyt przyjemna.
Podobnie na asfalcie gdy jest rozgrzany lub mija Cie
kopcacy dieselek.

No i do tego dochodza wzgledy zdrowotne.
Jezeli duzo czasu spedzasz nie majac duzo ruchu lub wcale,
to jazda na motorowerku odbiera Ci tylko szanse na
wiecej zdrowia.
Ja gdy bylem mlody jezdzilem na motorowerku, ale wtedy
jeszcze sie duzo ruszalem i to byly troche inne czasy
niz teraz - nie bylo wtedy komputerow i gier.
Gralo sie na fipperach co tez dawalo troche ruchu
- czasem nawet sie maszyne ztiltowalo :lol:
w chwilach emocji.

Dlatego radze Ci najpierw zdecyduj realnie na co Cie stac
i co chcesz osiagnac, a potem dopiero mysl o szczegolach.
Myslenie o zbudowaniu konstrukcji idealnej i kompromisowej
raczej bym porzucil przy Twoim budzecie.
Oczywiscie moge sie mylic i moze uda Ci sie tanio
zdobyc odpowiednie opony i lozyska o malych oporach
a do tego szybko stanieja ogniwa litowe lub pojawi sie
jeszcze inna tania alternatywa napedu i moze moglbys
w ten sposob zbudowac pojazd o sprawnosci zblizonej
do szosowego roweru.
Ale ja bym Ci polecal byc jednak realista.
pozdr.
 
 
Natanoj 
kierownik



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 31 Mar 2006
Posty: 314
Skąd: Małopolskie
Wysłany: Pią 11 Sie, 2006   

Tak być realistą... Niestety nieraz trzeba brutalnie zejść na ziemię. Więc możnabybyło zbudować coś takiego?
W końcu jak ktoś (jakaś firma) to zbudował to może mnie też się uda. Tylko trzebaby gąsienice i płozę zastąpić kołami, i silnik spalinowy elektrycznym. Np przód "wziąść" od składaka i obudować, a tył dorobić. Myślę że nie będzie to duże, a szerokie zapewne też nie czyli opory powietrza też niewielkie a nie będzie to jednoślad. i nawt pedała możnaby zastosować.
 
 
eP
[Usunięty]

Wysłany: Pią 11 Sie, 2006   

Natanoj napisał/a:
Tak być realistą... Niestety nieraz trzeba brutalnie zejść na ziemię. Więc możnabybyło zbudować coś takiego?
W końcu jak ktoś (jakaś firma) to zbudował to może mnie też się uda. Tylko trzebaby gąsienice i płozę zastąpić kołami, i silnik spalinowy elektrycznym. Np przód "wziąść" od składaka i obudować, a tył dorobić. Myślę że nie będzie to duże, a szerokie zapewne też nie czyli opory powietrza też niewielkie a nie będzie to jednoślad. i nawt pedała możnaby zastosować.


Widze ze nie kumasz bazy za bardzo :(
Tu problemem nie beda opory powietrza bo predkosci
bedziesz mial male 25 max lub niewiele wiecej.

Problemem natomiast beda opory toczenia - 2 slady z tylu
i male kolka + zwiekszone opory na 2 oskach zamiast na jednej.
Dodatkowo dochodzi problem wiekszej masy bo mocowanie dwoch kolek musi byc wystarczajaco sztywne - pojawia sie
przeciez moment zginajacy na wale z tylu bo ciezar jest mniej wiecej w srodku a kola po bokach.
Jesli tego nie czujesz to poloz sobie kijek/patyk na dwoch ceglach rozstawionych w odleglosci jaka bedziesz mial miedzy kolami z tylu i nacisnij go w srodku palcem -zobaczysz jak sie ugina. Twoja stalowa konstrukcja tez sie bedzie uginala tylko
bardzo nieznacznie - nie pozostanie to jednak bez wplywu na opory toczenia.
Dlatego do takiej konstrukcji silnik musisz miec mocniejszy
im mocniejszy tym wiekszy komfort jazdy.
A jednoczesnie tym mniejszy sens uzywania pedalow.
W zasadze nawet dla najslabszego silnika 250W to pedalowanie
w takim pojezdzie to porazka.
Jestes w takim przypadku uzalezniony od baterii i niewiele
mozesz na to poradzic.
Sproboj na rower zaladowac dodatkowe 25 kg wtedy dosyc
szybko zrozumiesz ze bez silnika czyms takim daleko nie
zajedziesz przy pomocy pedalowania.

Pedalowanie ma sens przy niskich oporach toczenia.
Jesli by Cie zadowalal zasieg 3-4 km to moglbys pomyslec
o zastosowaniu lekkich ogniw litowych i wtedy waga twojego
pojazdu by spadla o jakies 20 kg ktore bedziesz mial na pokladzie gdy zasilisz to 3-4 aku.
Wtedy przy silniku 200 W moglbys przy odpowiednich przelozeniach cos zaoszczedzic pedalowaniem i zwiekszyc
tym samym zasieg do 5-7 km.
Jezeli jednak bedziesz chcial miec pojazd z zapasem mocy
ktory moglby lepiej przyspieszac to nawet z zestawem
ogniw litowych za ponad 1000pln daleko nie zajedziesz,
wiec musialbys sie przeprosic z ciezkimi aku i pedalowanie
wtedy traci sens, bo wygodniej by Ci sie to pchalo idac powoli
niz meczyc sie krecac by jechac 2-3m/s

Dlatego tak wazne jest ocenienie realne swoich
podstawowych potrzeb, a nie oderwanych od rzeczywistosci
zyczen.
Gdyby zyczenia sie spelnialy to wszyscy by jezdzili takimi
pojazdami ze pod kazda gore wjezdzali by sobie rowerem
bez zadnego wysilku 20km/h majac zasilanie z jednego
ogniwa wielkosci AA czy R6 wg. innego nazewnictwa.

Ale niestety rzeczywistosc jest brutalna i praw fizyki nie
przeskoczysz dlatego trzeba sie sporo nakombinowac
by wymislic ledwie cos co i tak jest ledwie zgnilym kompromisem.

Dlatego musisz zaczac od ustalenia co jest dla Ciebie
najwazniejsze i priorytetowe.
Na razie widze ze nie jest to jednoslad, wiec jestes
na prostej drodze do tego by zbudowac cos na ksztalt skuterka
na 3 czy 4 kolach, a wtedy naped na pedaly to w zasadzie
zbyteczna atrapa.
Nawet Adam czy eAndre o tym jasno pisza, a oni
maja jeszcze jednoslady z duzymi kolami wiec mozliwosci
pedalowania znacznie wieksze.

Polecam Ci to sobie dobrze przemyslec lub poprosic
kogos starszego kolege wujka itp by Ci to tak wyjasnil
bys zrozumial w czym rzecz i na czym polega kompromis.

pozdr
 
 
Natanoj 
kierownik



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 31 Mar 2006
Posty: 314
Skąd: Małopolskie
Wysłany: Pią 11 Sie, 2006   

Czyli z pedałów trzeba zrezygnować. Silnik większy np. 250 albo lepiej 300w/24v. Koła 3 szt. 12 cali. Konstrukcja mala, lekka i wytrzymala. Aku-myślałem o dwóch takich jak w samochodzie mojego Taty, to jest 12v/64ah, Co łącznie daje 24v/128ah i dość duży ciężar (w typu trójkołowca którego plany podalem kilka postów wcześniej). Albo jakieś mniejsze i lżaesze w konstrukcji której zdjęcie podałem w swoim ostatnim poście. I teraz czy zrobić jedną oś i zastosować te krążki, lub coś jeszcze innego?
Cytat:
"Przeniesienie napędu jest na tylne koła a problem układu różnicowego został rozwišzany po przez umieszczenie kršżków po zewnętrznej stronie każdego z kól tylnych (zostały wytoczone z białej masy). Na zakrętach pojazd zachowuje się jak z mechanizmem różnicowym".
Czy każde koło z osobnym napędem i osobnym silnikiem? Myśle że łatwiej, i niestety drożej, byłoby zastosować dwa silniki jak kiedyś radził grzegorz po jednym na koło, i wtedy nie było by problemu z mechanizmem różnicowym. Myślę też ze najlepiej zastosować przeniesienie napędu przez łańcuchy, z zębatki 11 zębów na silniku na zębatkę 80 zębów na kole. Sterowanie za pomocą kontrolera PWM, po jednym na silnik.
 
 
Marucha79
[Usunięty]

Wysłany: Pią 11 Sie, 2006   

Wracasz do punktu wyjścia, więc sam widzisz że to co wcześniej wymyśliłeś nie było takie złe. Tylko mała poprawka - łącząc akumulatory szeregowo podwajasz napięcie, ale pojemność pozostaje bez zmian, to byłoby zbyt piękne.
 
 
Great Mara
Gość
Wysłany: Sob 12 Sie, 2006   

How do I set an avatar on this board?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Batteryguru baterie do rowerów elektrycznych

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group