To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER
Rowery, trójkołowce, ryksze, skutery, hulajnogi i inne lekkie pojazdy elektryczne
Porady, zdjęcia, filmy, konstrukcje, opinie

Konstrukcje własne - e scooter

Anonymous - Nie 03 Sie, 2008

Zbyszek Kopeć napisał/a:
Ale to jest fajna maszyna i do tego ma nowoczesny napęd z nawigacja.

no przecież ma napęd,to co ja jeszcze mam tam włożyć?
leprze aku to rozumiem,ale napęd?

Zbyszek Kopeć - Nie 03 Sie, 2008

Układ napędowy, to jest silnik, zasilanie (akumulatry), sterowanie silnikiem.
Czyli ta maszyna ma wszystko OK, tylko trzeba wszystko sprawdzić.

Lisciasty - Nie 03 Sie, 2008

hades2203 napisał/a:

no przecież ma napęd,to co ja jeszcze mam tam włożyć?
leprze aku to rozumiem,ale napęd?

Przeca pisał Zbyszek. Napompuj opony na maxa, sprawdź akumulatory czy nie uwalone
(najlepiej napisz jakiej firmy są, o ile są jakiejkolwiek firmy :P )
Sprawdź silnik, czy coś nie jest uwalone, odpal silnik na luzie i zobacz ile prądu żre,
może łożysko jest udupione albo chinole za mocno coś skręcili?

Nie jesteśmy wróżkami niestety i bez konkretów nic na odległość nie wymyślimy.

Jestem zdania że to wina akumulatorów, mogą być jakieś byle jakie włożone.
Zestaw w miarę porządnych akumulatorów do takiego jeździdła to jakieś 300 zł,
a tutaj za 500 zł czy ile toto kosztuje masz cały pojazd z kosztami produkcji, montażu,
zyskiem fabryki, cłem, transportem, zyskiem handlarza i podatkiem :P
Wnioski wyciągnij sam.

Anonymous - Nie 03 Sie, 2008

ok kapuję .jeszcze jedno małe pytanko,czy na to jest obowiązkowy kask ochronny ,piszcie bo naprawde niewiem.
Zbyszek Kopeć - Nie 03 Sie, 2008

Takie pytanko najlepiej zadać "drogówce", czasem można ich spotkac na ulicach.
Lisciasty - Nie 03 Sie, 2008

hades2203 napisał/a:
ok kapuję .jeszcze jedno małe pytanko,czy na to jest obowiązkowy kask ochronny,piszcie bo naprawde niewiem.

Raczej nie, ale możesz zakupić jakiś rowerowy za kilkadziesiąt zł,
koszt żaden a w razie czego dynia będzie chroniona dosyć dobrze ;)

Anonymous - Nie 03 Sie, 2008

Lisciasty napisał/a:
hades2203 napisał/a:
ok kapuję .jeszcze jedno małe pytanko,czy na to jest obowiązkowy kask ochronny,piszcie bo naprawde niewiem.

Raczej nie, ale możesz zakupić jakiś rowerowy za kilkadziesiąt zł,
koszt żaden a w razie czego dynia będzie chroniona dosyć dobrze ;)
coś się dzieje .założyłem ten silnik który w/w w konstukcj napędu do roweru,śmiga trochę lepiej,watowo jest to samo ,ale jest o jakieś 7,8 centów dłuższy i trochę mocniejszy.silnik ten napewno ma większy wirnik i przez to ma mocniejszy rozruch.
a co do aku to jeszcze zobaczę,chyba zaniosę je gdzieś na serwis do sprawdzenia.no to do jutra nara

Anonymous - Pon 04 Sie, 2008

Zbyszek Kopeć napisał/a:
Nie znalazlem przepisu odnośnie mocy elektrycznego silnika wspomagającego w rowerze, ale jest precyzyjnie, że ten silnik pomaga do 25 km/h, a ponad tę prędkość można go wyłączyć i pedałować samemu.


Często spotykamy się z pytaniami, dlaczego nie mamy w naszych rowerach elektrycznych silników o większej mocy, np. 450W. Otóż zgodnie z przepisami obowiązującymi w UE, a zarazem i w Polsce, użytkownik roweru elektrycznego ma takie same prawa jak rowerzysta na rowerze klasycznym, jedynie w wypadku posiadania silnika o mocy nie przekraczającej 250W, oraz kiedy nie rozwija prędkości powyżej 25km/h przy wykorzystaniu napędu. Przekraczając nawet jeden z tych parametrów, wg ustawodawcy stajemy się podobni do kierowcy skutera, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Jest konieczna np. homologacja i tablice rejestracyjne. A więc wyższe jednorazowe i stałe koszty.

Cytat z http://www.interbike.com.pl/

Anonymous - Pon 04 Sie, 2008

W przypadku mocy silnika 550W lepiej wybrać silnik na mniejsze obroty np. pozwalający uzyskać najwyżej 30 km/h. Wyższe prędkości są bardzo niebezpieczne na rowerze elektrycznym szczególnie poruszającym się po mieście!!!
UWAGA: zgodnie z obecnymi przepisami rower ze wspomaganiem elektrycznym może być tylko wyposażony w napęd elektryczny o mocy do 250W i to dodatkowo taki, który nie pozwala na przekroczenie prędkości 25km/h z wykorzystaniem samego napędu elektrycznego. Jesli te warunki nie są spełnione to rower elektryczny trzeba zarejestrować jako motorower.
BEZPIECZEŃSTWO: dla roweru elektrycznego poruszającego się w mieście prędkość 40 km/h jest bardzo niebezpieczna! Kierowcy samochodów, inni rowerzyści i piesi nie spodziewają się tak szybkiej jazdy ze strony roweru, który dodatkowo porusza się całkowicie bezszelestnie. Ścieżki rowerowe w większości nie są przystosowane do takich prędkości roweru. Względy bezpieczeństwa oraz utrudnianie ruchu innym użytkownikom ruchu jak samochody i zwykłe rowery były m.in. przyczyną okresowego zakazu ruchu rowerów elektrycznych w Pekinie i niektórych innych dużych chińskich miastach.

Cytat: http://www.pg.gda.pl/~jarguz/erower/erower.htm

Zamontuj silnik 250W (są dokładnie po to mocowanie i napięcie) i nie musisz kasku, tablic, rejestracji itp.

Lisciasty - Pon 04 Sie, 2008

Sławek, nie dramatyzuj, mieszkamy w Polsce a nie w Szwajcarii :P
Ja planuję zamontować do roweru 500W bo chcę w miarę szybko zasuwać
z wioski do miasta (25 km) i żadnymi ograniczeniami w przepisach nie zamierzam zawracać sobie d. ;)
Jak ktoś ma dobry rower (porządne hamulce i obręcze) i nieco oleju w głowie to można spokojnie sobie jechać.
Przecież na zwykłej szosówce można wyciągnąć 50 km/h na prostej i jakoś nikt nie każe
montować blach i rejestrować na motorower :P

Anonymous - Pon 04 Sie, 2008

Lisciasty napisał/a:
Sławek, nie dramatyzuj, mieszkamy w Polsce a nie w Szwajcarii :P
Ja planuję zamontować do roweru 500W bo chcę w miarę szybko zasuwać
z wioski do miasta (25 km) i żadnymi ograniczeniami w przepisach nie zamierzam zawracać sobie d. ;)
Jak ktoś ma dobry rower (porządne hamulce i obręcze) i nieco oleju w głowie to można spokojnie sobie jechać.
Przecież na zwykłej szosówce można wyciągnąć 50 km/h na prostej i jakoś nikt nie każe
montować blach i rejestrować na motorower :P


Prawdopodobnie nie będziesz miał z tego powodu nieprzyjemności, chyba że dojdzie jakiejś kolizji drogowej, wtedy mogą się do tego doczepić, zwłaszcza jak trzeba płacić odszkodowanie, lub zostanie koś potrącony.
Kto był winny – zbyt mocny silnik, czyli właściciel pojazdu.

Lisciasty - Pon 04 Sie, 2008

Slawek napisał/a:

Prawdopodobnie nie będziesz miał z tego powodu nieprzyjemności, chyba że dojdzie jakiejś kolizji drogowej, wtedy mogą się do tego doczepić, zwłaszcza jak trzeba płacić odszkodowanie, lub zostanie koś potrącony.
Kto był winny – zbyt mocny silnik, czyli właściciel pojazdu.

Dlatego mówię, trzeba mieć olej w głowie :]
Jak rozbujam się do 40 km/h na międzywioskowej drodze gdzie z lewej pole a z prawej las,
to nikomu tym krzywdy nie zrobię. Poza tym nie bardzo widzę możliwość, żeby ktoś mi
udowodnił, jaką moc ma silnik który mam zamontowany w rowerze :)

Anonymous - Pon 04 Sie, 2008

Lisciasty napisał/a:
Slawek napisał/a:

Prawdopodobnie nie będziesz miał z tego powodu nieprzyjemności, chyba że dojdzie jakiejś kolizji drogowej, wtedy mogą się do tego doczepić, zwłaszcza jak trzeba płacić odszkodowanie, lub zostanie koś potrącony.
Kto był winny – zbyt mocny silnik, czyli właściciel pojazdu.

Dlatego mówię, trzeba mieć olej w głowie :]
Jak rozbujam się do 40 km/h na międzywioskowej drodze gdzie z lewej pole a z prawej las,
to nikomu tym krzywdy nie zrobię. Poza tym nie bardzo widzę możliwość, żeby ktoś mi
udowodnił, jaką moc ma silnik który mam zamontowany w rowerze :)


To Ty będziesz musiał przedstawić odpowiednie dokumenty że jest to silnik 250W, przeprowadzić odpowiednie badania, powołać rzeczoznawcę, oczywiście jeśli okaże się że jest to silnik 250W koszt związane z identyfikacją mocy silnika zostaną Ci zwrócone i zostanie nimi obciążona osoba która w to nie wierzyła.

PS
Ja np. uważam że jazda z włączonymi światłami w słoneczny dzień jest bez sensu, ale skoro wszyscy mają włączone to ja też (i jestem w zgodzie z prawem)
Zwłaszcza że nie zmniejszyło to liczby wypadków (statystyki tak mówią)

Lisciasty - Pon 04 Sie, 2008

Slawek napisał/a:

To Ty będziesz musiał przedstawić odpowiednie dokumenty że jest to silnik 250W, przeprowadzić odpowiednie badania, powołać rzeczoznawcę, oczywiście jeśli okaże się że jest to silnik 250W koszt związane z identyfikacją mocy silnika zostaną Ci zwrócone i zostanie nimi obciążona osoba która w to nie wierzyła.


He? A masz na to jakąś podstawę prawną?

Slawek napisał/a:

Ja np. uważam że jazda z włączonymi światłami w słoneczny dzień jest bez sensu, ale skoro wszyscy mają włączone to ja też (i jestem w zgodzie z prawem)
Zwłaszcza że nie zmniejszyło to liczby wypadków (statystyki tak mówią)

Ale statystyki nie mówią, że w tym czasie sprowadziliśmy milion samochodów z Germanowa :]
Ja też jestem za zniesieniem nakazu, ale u nas to musi być, bo jak nie ma musu
to 30% debili w czasie deszczu, w pochmurny dzień czy w innych okolicznościach gdzie słabo widać
nie włącza świateł, bo jest dzień i NIE MA PRZEPISU!
Każdy normalny Niemiec jak widzi że warunki na drodze tego wymagają, włącza światła i nie robi z tego sensacji.
U nas trzeba tłuc w łeb przepisami bo inaczej jeden z drugim ćwok nie pomyśli.
Nie jest już tak źle jak kiedyś ale i tak w porównaniu z zachodem jesteśmy do tyłu...

Anonymous - Pon 04 Sie, 2008

Są to ogólne czynności prawne (prawo niekiedy nie jest mądre)
Każdy robi zgodnie z swoją wolą i proponuje zamkną część tematu związaną z tym czy mocniejszy silnik niż 250W jest dobry czy zły.
To ostatni cytat z strony: http://www.ekonapedy.com/podstrony/wystawy.htm

Z roku na rok rośnie świadomość związków przyczynowo-skutkowych pomiędzy degradacją środowiska przez tradycyjne pojazdy a zdrowiem społeczeństwa i przyszłych pokoleńi stąd napędy elektryczne są coraz chętniej postrzegane przez wielu świadomych ludzi jako wyśmienita alternatywa dla niszczących agresywnie i bezpowrotnie środowisko, tradycyjnych napędów spalinowych. Są to głównie: hałas, spaliny, 3 razy większe negatywne skutku uboczne (w postaci emitowanego ciepła) w stosunku do energii użytecznej przetwarzanej na ruch pojazdu, a ponadto wielokrotny nadmiar mocy zainstalowanej w stosunku do racjonalnej potrzeby. Takiej świadomości nie prezentują w praktyce ustawodawcy nakładając na pojazdy elektryczne jednośladowe selektywne restrykcje co do ograniczania mocy (250W) i prędkości (25km/h, podczas gdy rowerzysta bez napędu może jechać bez ograniczeń nawet 40km/h i więcej). Akceptując takie ułomne prawo nie pozwala się tym samym na masowy rozwój pojazdów z napędem elektrycznym, spadek cenowy takich aplikacji i ich powszechną dostępność.Jednocześnie nadal zezwala się producentom aut i motocykli z napędem tradycyjnym na homologację pojazdów bez konstrukcyjnego ograniczania ich maksymalnej prędkości do dozwolonego prawem poziomu 130km/h ignorując tym samym przyczyny większości śmiertelnych w skutkach wypadków drogowych powodowanych nadmierną prędkością (zwykle zawsze dużo powyżej 130km/h). Skoro fabryka może produkować takie pojazdy to dlaczego mam nie wykorzystywać ich możliwości-myśli, walczy z pokusą i policją w praktyce codziennie większość użytkowników dróg i wszyscy ostatecznie przegrywają. A rozwiązanie może być proste i skuteczne.
Należy mieć tylko nadzieję, że do kolejnej wystawy będzie można odnotować realny postęp w tej dziedzinie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group