ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER Strona Główna

ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER

Rowery, trójkołowce, ryksze, skutery, hulajnogi i inne lekkie pojazdy elektryczne
Porady, zdjęcia, filmy, konstrukcje, opinie


FAQFAQ  SzukajSzukaj  Szukaj z GoogleSzukaj z google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Batteryguru baterie do rowerów elektrycznych

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: tas
Sob 07 Gru, 2013
Prodigy EV
Autor Wiadomość
Kaytec
[Usunięty]

Wysłany: Śro 03 Sie, 2011   Prodigy EV

Witam. Chciałbym przedstawić swój rower elektryczny, którym dziś przyjechałem do pracy.
Bazą do projektu był mój dotychczasowy rower zbudowany w oparciu o ramę Prodigy Johny Bravo z 2006r.



Postanowiłem zamówić gotowy zestaw napędowy od akr_2008 z allegro. Zestaw składał się ze szczotkowego silnika prądu stałego 24V 350Watt, paska z wieloklinem oraz koła z odpowiednimi mocowaniami.



Jak widać na powyższym zdjęciu duże koło napędowe ma jednolitą konstrukcję (bez miejsca na pasek wieloklinowy. Pierwsza modyfikacją było poprawienie tego i wytoczenie odpowiednich rowków. Po zmontowaniu całość wygląda tak:



Do tego regulator YK40 z dedykowaną manetką oraz 2 X CHILWEE 12V 20Ah



Po zmianie opon na takie które mają dużo mniejsze opory - Rubena V66 FLASH, polutowaniu wszystkiego i wsadzeniu kabli w rurki rower prezentuje się następująco:











Tymczasowo akumulatory wożę w plecaku. Ładowanie jak na razie Tronic T4X - równolegle 12V. Oraz zasilacz laboratoryjny z regulowanym prądem - ustawiam na 2A. Jednak chyba zakupię ładowarkę impulsową 1.8A bo to i tak najtańsze rozwiązanie.

V max około 30km/h, nie mam licznika, mierzone z drugim rowerzystą. Jedzie się super, do pracy 5km dojechałem w 10 minut. Z przyzwyczajenia pedałuje chociaż czuje że niewiele pcham ;) - ostatni bieg cały czas.

Więcej zdjęć https://picasaweb.google.com/kaytecc/27Lipca2011#

Pozdrawiam. Krystian.
 
 
krolik144
[Usunięty]

Wysłany: Śro 03 Sie, 2011   

Witam. No fajny projekcik tylko ile waży ten silniczek z napędem? Nie czuć przeciwwagi na lewą stronę? Jak z 350W tyle ciągnie to ładnie :wink:
Na akumulatory to kup albo zrób dużą sakwe w środek. Ja osobiście będę robił. Mamie zakupie wszystkie materiały: jakiś skaj czy coś w tym stylu, rzepy, zasówaki i będę czekał aż w wolnej chwili mi wyszyje :mrgreen:
 
 
Kaytec
[Usunięty]

Wysłany: Śro 03 Sie, 2011   

Podczas jazdy, czy nawet skoków z krawężników czy ze schodów, w ogóle nie czuć silnika. Po postawieniu luzem roweru i pochyleniu wiadomo przechyli się na cięższą stronę. Akumulatory będą zamontowane w okolicach tylnego trójkąta.
 
 
Zbyszek Kopeć 
szef


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 3284
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro 03 Sie, 2011   

Bardzo mi się podoba.
Chociaż jakby silniczek był na istniejący łańcuch, to rower by miał lepsze odejścia.
_________________
EKOLOGICZNY BO ELEKTRYCZNY WIĘC ŚLICZNY CZYLI NOWOCZESNY !
http://www.samochodyelektryczne.pl
 
 
pzinek 
młodzik


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 63
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 04 Sie, 2011   

Fajne fajne. :)
Ale mam kilka pytan :
1. Silnik jest przymocowany do kawalka blachy ktora jest przykrecona do piasty. Czy to mocowanie i blacha nie sa za slabe na obciazenia i drgania? Na pierwszy rzut oka wyglada na bardzo delkiatne.
2. Czy silnik jest przykrecny na 2 sroby , a pozostale 2 sluza do napinania paska wieloklinowego?
3. Czy pasek sie nie slizga?
 
 
mar56 
dyrektor


Pomógł: 4 razy
Wiek: 64
Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 443
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 04 Sie, 2011   

Ten rower jest b.fajny ale peszel od sterownika za gruby,nie wiem czy zmiescisz tam te 2 akusy :sad:
_________________
zrób sobie ebikea,źycie to nie bajka
Ukradł rower, jemu ukradziono - co za różnica: jest zamieszany...
 
 
Nostusek 
szef



Pomógł: 18 razy
Wiek: 33
Dołączył: 03 Cze 2011
Posty: 1406
Skąd: Pruszków
Wysłany: Pią 05 Sie, 2011   

Gdzieś już na allegro widziałem takie rozwiązanie napędu za chyba 500 zł jako DIY... JA też miałem mieć na przednie koło napęd ale się plany zmieniły bo piasta okazała się być inna niż się spodziewałem. Dlatego też projekt napędu robię na koło tylne. Co do Twojego rozwiązania kolego - taka moja luźna sugestia - chyba raczej mocno musisz napinać pasek bo kąty opasania pasa są conajmniej zastanawiające mnie. Małe koło ma maleńki kąt opasania a duże ogromny. Generować to może poślizg pasa na silniku i straty mocy na dużym związane z tarciem pasa. Do tego dochodzą naprężenia na łożyskach od naciągu. Idealnym opasaniem jest proporcja 180-180 stopni ale w Twoim wypadku tak nie jest - po zdjęciu widzę że masz ok. 270-90 stopni. Osobiście dorzuciłbym napinacz po stronie powrotu paska do silnika i zwiększył opasanie koła silnika. Ale to taka moja luźna sugestia tylko...
_________________
Pal gumę - nie benzynę! EV górą!!
Silnik: MY1020 500W/24V, sterownik: YK-40 -tuningowany , akumulator: 2 x Toyama NPC-18

Potrzebujesz akumulatora kwasowego? AGM, VRLA, GEL, trakcja, samochodowe ? Dzwoń: 609-208-808 w godz 9 - 17
 
 
Kaytec
[Usunięty]

Wysłany: Nie 07 Sie, 2011   

Cały przód kupiłem za 350zł, tak czy siak miałem zmieniać koło w rowerze bo stare miało już zjechaną obręcz od hamuców.
Co do naciągu paska, oporów i innych rozwiązań które można poprawić, to w ogóle nie zawracam sobie tym głowy, bo za 750zł ciesze się jazdą pojazdem EV, którym robię furorę wśród znajomych ;) . Przejechałem już pierwsze 100km, i jedyna wada to brak licznika. A zalety takie że do pracy dojeżdżam w 12minut praktycznie za darmo - ładuję w pracy gdzie rachunki za prąd są w megawatogodzinach, więc nie robi to żadnej różnicy.

Mam już praktycznie gotowy aluminiowy stelaż pod akumulatory, jak tylko skończę pokażę.

@pzinek
1. 5mm płaskownik w zupełności wystarcza, skoki, krawężniki nie robią większego wrażenia na silniku - wszystko dzięki temu że piasta jest przykręcana nakrętkami.
2. jest tak jak mówisz
3. Nawet przy małym naciągu pasek nie ślizga się - w końcu to wieloklin.
 
 
Ryszard Skiba
[Usunięty]

  Wysłany: Pon 08 Sie, 2011   

Witam wszystkich fanów elektryfikacji. Proszę nie traktować postu jako reklamy .
Znalazłem wzmiankę o akr_2008 w Google (1,2,3 i jestem) .Na wstępie wielki ukłon w stronę ludzi którzy nie teoretyzują tylko tną, spawają, kleją i lutują. Ja od 3 lat nie mogę zebrać się do przeróbki Cagiva Freccia. Gratuluje bo rower wygląda bardzo dobrze i dynamicznie. Wszystkie uwagi co do napędu są mi znane. A jego ostateczny wygląd to dokładnie przetestowany kompromis. Panie Zbigniewie - łańcuch? i owszem tylko 11:1 to zębatka 11 na silniku i 120 na kole- trochę gigantyczna :) dochodzi hałas, urwanie splątanie łańcucha i bum! nieszczęście gotowe. Obawiam się takiego rozwiązania- choć może w przyszłości…
Napinacze,(generujące dodatkowe opory) osłony, łożyska jednokierunkowe to dodatkowa operacja koszt i masa. Lepiej od razu zająć się produkcją silników w piastę. Napęd ma być banalnie prosty: silnik, akumulator, przekaźnik i jedzie. Miło mi że pomysł nie został zbesztany z błotem. Pozdrawiam i życzę zapału.
 
 
JerzyZ 
Zasłużony dla zlotu EV



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Lip 2010
Posty: 790
Skąd: Warszawa - Ursynów
Wysłany: Czw 11 Sie, 2011   

Ryszard Skiba napisał/a:
...Gratuluje bo rower wygląda bardzo dobrze i dynamicznie. Wszystkie uwagi co do napędu są mi znane. A jego ostateczny wygląd to dokładnie przetestowany kompromis. Panie Zbigniewie - łańcuch? i owszem tylko 11:1 to zębatka 11 na silniku i 120 na kole- trochę gigantyczna :) dochodzi hałas, urwanie splątanie łańcucha i bum! nieszczęście gotowe. Obawiam się takiego rozwiązania- choć może w przyszłości….
Generalnie zgadzam się z w/w opiniami - jedyna wątpliwość to sprawność przekładni - większa przy łańcuchowej. A tego nie można ignorować przy wspomaganiu elektrycznym.
Ryszard Skiba napisał/a:
Napinacze,(generujące dodatkowe opory) osłony, łożyska jednokierunkowe to dodatkowa operacja koszt i masa. Lepiej od razu zająć się produkcją silników w piastę. Napęd ma być banalnie prosty: silnik, akumulator, przekaźnik i jedzie...
Tutaj dwie drobne uwagi:
1. Gdy wyczerpie nam się akumulator, opory silnika są jeśli nie trudne do pokonania, to niepotrzebne. Więc moim zdaniem albo wolnobieg, albo co najmniej "wajha" luzująca pasek klinowy.
2. Tak uproszczony układ elektryczny daje silne szarpnięcia silnika przy włączaniu. Nie są one może tak silne jak w szlifierce kątowej, a jak wiemy układ wolnego startu wydłuża jej żywotność wielokrotnie. Reasumując - brutalne włączanie ewentualnie tylko w fazie budowy, ale zaraz potem sterownik/regulator prądu.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
 
 
Kaytec
[Usunięty]

Wysłany: Pią 12 Sie, 2011   

Od trzech dni śmigam z aluminiowym stelażem pod akumulatory. Umiejscowienie akumulatorów jest dobrane świadomie, po różnych testach z innymi miejscami. W końcu rower jest stabilny, plecy nie są obciążone, tył nie ucieka, a przód ma dobry docisk ;) . Zostało jeszcze tylko przełożyć regulator bezpośrednio na część napędową. Nity zostały już wymienione na śruby imbusowe 4mm z indeksem 8.8. Akumulator przyklejony do stelaża na taśmę dwustronną, oraz 3 warstwy "powertape"





 
 
zeeltom
[Usunięty]

Wysłany: Pią 12 Sie, 2011   

No, nie wiem... Nieraz wiozę kartofle z rynku w przednim bagażniku i kierowanie kołem z taką masą jest jednak upierdliwe. Kwestia przyzwyczajenia?
 
 
Robsonik20 
kierownik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 363
Skąd: LBN
Wysłany: Pią 12 Sie, 2011   

Hehe masakrycznie to wygląda, zero kontroli, teraz sobie wyobraź kolego, że jedziesz z gory około 40km/h, chcesz gwałtownie zahamować i odbić w drugą stronę, z takim balastem będziesz się zbierać jak naleśnik. Umieść sobie to w trójkącie ramy.
 
 
Kaytec
[Usunięty]

Wysłany: Pią 12 Sie, 2011   

Jeździliście czy tylko tak mówicie? Obciążenie na kierownicy ziemniakami to zupełnie co innego niż równe obciążenie w nieamortyzowanej części, w dodatku poniżej osi przedniego koła.

Przy takim umiejscowieniu skoki ze schodów, krawężników, jazda wąskimi ścieżkami, czy pomiędzy samochodami na mieście, gdzie szybko trzeba machać kierownicą, nie robią większego wrażenia.

Chętnie dam się przejechać i zobaczyć jak to jest ;) . Na rowerze jeździły osoby które zarówno na co dzień śmigają po 25km, jak i totalni amatorzy, i w końcu spokojnie jadą nie czując żadnego obciążenia na górze. Zaleta tego rozwiązania to bardzo niski środek ciężkości, dzięki czemu hamowanie również nie jest narażone na większe niż przy normalnym hamowaniu przekoziołkowanie. Mając ziemniaki na kierownicy, dźwignia jest dużo większa. Obciążenie z tyłu koła zapobiega jeszcze bardziej przekoziołkowaniu bo mamy dodatkowe 14kg obciążenia z tyłu osi w dodatku bardzo nisko.

Jak widać na zdjęciach wstawienie nawet jednego akumulatora w trójkąt ramy jest niemożliwe.
 
 
toft 
szef
Pan kierowca


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Mar 2010
Posty: 1749
Skąd: Gliwice
Wysłany: Pią 12 Sie, 2011   

Jezdzi sie pewnie troche jak z bagaznikiem typu lowrider i zaladowanymi sakwami. Ladnie wszystko wyszło. Za jakiś czas zacznij pogłebiac temat baterii litowo jonowej. Jak zele sie skoncza to za 200 - 300 zl zrobisz sobie fajna baterie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Batteryguru baterie do rowerów elektrycznych

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group