ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER Strona Główna

ROWERY I INNE POJAZDY ELEKTRYCZNE - FORUM ARBITER

Rowery, trójkołowce, ryksze, skutery, hulajnogi i inne lekkie pojazdy elektryczne
Porady, zdjęcia, filmy, konstrukcje, opinie


FAQFAQ  SzukajSzukaj  Szukaj z GoogleSzukaj z google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Batteryguru baterie do rowerów elektrycznych

Poprzedni temat «» Następny temat
Ebike Co powiecie na to? Co z Policją?!
Autor Wiadomość
Inc0 
brygadzista


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Lut 2018
Posty: 228
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Nie 08 Lip, 2018   

Nie będzie w 100% legalna konstrukcja e-bike którego:
1. napięcie znamionowe instalacji przekracza 48V ,
2. lub/i nie posiada systemu pass który płynnie zmniejsza siłę wspomagania aż do całkowitego wyłączenia po przekroczeniu 25km/h ,
3. lub/i posiada manetkę ,
4. lub/i moc znamionowa instalacji przekracza 250W
5. posiada przełączniki odblokowujące moc większa od ustawowych 250W
jeśli chcesz absolutnie legalny e-bike musi twoja konstrukcja wypełnić w 100% obowiązujące przepisy
To jaki typ silnika wybierzesz nie ma wpływu na legalność konstrukcji ale pamiętaj że każdy typ silnika ma swoje wady i zalety które sprawiają że w jednej dziedzinie sie spisze rewelacyjnie a na innym polu polegnie. Majac wiedze o tych wadach i zaletach możesz podjąć świadomy wybór który sprawi że twoja konstrukcja spełni twoje oczekiwania w największym możliwym stopniu. powodzenia :)
 
 
Adalbertus 
początkujący
Adalbertus


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Kwi 2017
Posty: 28
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 09 Lip, 2018   

Cytat:
Adalbertus po pierwsze osobiste wycieczki to schowaj sobie w kieszeń.


określenie " niedzielny tester" miało być tylko obrazowym porównaniem i nie było pejoratywne , ale przepraszam może powinienem użyć innego sformułowania. W sumie nie zmienia to faktu ,że wypowiadasz się autorytarnie o ułomności midów ( twoje określenie "popierdziawki") a tak naprawdę nie masz w tym temacie zbyt dużego doświadczenia.

Cytat:
Tobie sie mid 250W podoba mi generalnie... nie przypadł do gustu pomimo pewnych zalet jakie posiada ( które gdzieś już na forum wymieniłem ) to jednak w moim odczuciu jego wady były przeważające.

Ok, rozumiem

Cytat:
Nie podoba mi się niska moc co jest realnie odczuwalne i nikt mnie nie zaczaruje że 250W wystarczy żebm miał fun po górach w lesie.


Niska moc ( w tym zakresie o jakim rozmawiamy ) nie ma większego znaczenia , ważniejszy jest dostępny moment i to on będzie decydował o dzielności roweru w lesie. Napisałem jakie są moje odczucia i porównanie z hubem i gdzie konkretnie i to wiele razy. Mam pytanie jeździłeś tym pożyczonym midem po lesie, po trasie MTB?

Cytat:
Nie podoba mi sie że mid swoja moc a raczej swój duży moment razem z mocą jaka generuje rowerzysta przenosi na koło łańcuchem rowerowym z wykorzystaniem kasety czyli uogólniając napędu rowerowego który nie był projektowany do takich obciążeń (a może to tez mit XD ) ,co jest powodem przyspieszonego zużywania łańcuchów i kaset w konstrukcjach z midem a przy konstrukcjach z mocniejsza konfiguracja mida rzadkością nie jest zrywanie łańcucha i mam te opinie z pierwszej reki od osoby która wywaliła gruby hajs na rower fabryczny (który mi udostępniła na przejażdżkę w nadziei że go odkupie na cały weekend a ze mnie nie porwał ten mid wiec go oddałem tego samego dnia wieczorem)


Dość długie zdanie ale spróbuję je jakoś "rozebrać" bez wchodzenia w detale.
Masz rację ,że mid w odróżnieniu od huba nie jest "przyjazny" dla łańcuchów i generalnie dla całego układu napędowego w rowerze . Napędy rowerowe nie były projektowane do takich obciążeń - ponowna zgoda. Tak samo zresztą jak ramy rowerowe, które muszą przenosić obciążenia od ciężkich hubów montowanych w tylnych kołach. W swoim midzie zrobiłem 600km i łańcuch nie zerwał się jeszcze ani razu ale za to dwa razy złapałem gumę. W hubie natomiast już pierwszy wyjazd w las spowodował ułamanie się tylnego uchwytu trzymającego silnik. Doświadczenia mogą więc być różne - każdy z napędów ma swoje wady.

Cytat:
Kolejna rzecz daruj sobie teksty typu "chcesz powiedzieć" bo najwyraźniej nie masz bladego pojęcia co chce powiedzieć a powiedziałem dokładnie to co powiedziałem mid fabryczny którym jeździłem pokonał REALNIE nieco ponad 80km do odcięcia w tempie które mnie nie satysfakcjonowało a dla mnie to za mało by uderzyć w dalsze dystanse.

Nigdzie nie napisałem że na tej samej baterii hub zajedzie dalej niż mid moja wypowiedz odnosiła sie wyłącznie do roweru który "niedzielnie testowałem" a z twojej strony to zwykła manipulacja[/quote]
Ok, teraz doczytałem chodziło ci o małą baterię tego konkretnego modelu - tylko jaki to ma związek z planowaną przez autora wątku "elektryfikacją" jego roweru. A tak przy okazji i bez złośliwości: jakie zasięgi powinien mieć rower aby wg ciebie "uderzyć nim w dalsze dystanse"?


Cytat:
Adalbertus napisał/a:
Mam dwa rowery : hub 1000W i mid 250W... na światłach mid zbiera się szybciej i do ok. 45km/h idzie szybciej ( nie testowałem dla większych prędkości)
i ty twierdzisz że twój mid ma 250W i jest legalny ??:P .


Tak to jest legalny rower 250W z ograniczeniem do 25km/h. Mam ci wysłać na PW dokładny opis jak wyglądało testowanie ,czy też domyślisz się już sam?

Cytat:
Dalsze twoje wysiłki są bezcelowe mam porównanie praktyczne i tu żadne twoje usilne manipulacje i teksty o "mitach" mnie nie przekonają wyraziłem swoje subiektywne zdanie i opinie którą po części oparłem na swoich odczuciach z jazdy a po części na opinii jego właściciela który przejechał nim w zeszłym sezonie ponad 2000km i był nim tak "zachwycony" że rower za który zapłacił na wyprzedaży jesienią 2016r ponad 8000pln odsprzedał wiosna tego roku za 3000pln wcześniej wymieniając łańcuch , kasetę 10 rzędowa i kółka prowadzące w przerzutce . To czy sie z nim ktokolwiek zgadza czy nie ma do tego prawo a ja mam to w nosie i dyskusje o midach w tym miejscu z tobą uważam za bezcelową wiec kończę .... .


Inco spokojnie wdech-wydech, po co zaraz tyle emocji. Pomyśl ciepło o swoim hubie bo to pewnie jakaś fantastyczna konstrukcja. Ja niestety o hubach na podstawie swoich własnych doświadczeń mam inne zdanie i je wyraziłem i własnie po to są takie fora.
 
 
Inc0 
brygadzista


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Lut 2018
Posty: 228
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pon 09 Lip, 2018   

Adalbertus napisał/a:
mateusz :

.... Większość midów określanych jako 250W-towe tak naprawdę to konstrukcje dużo mocniejsze (500-600Watów i więcej) . Tak jest w moim midzie. Jak jeżdżę z blokadą to silnik jest praktycznie zimny a jak go odblokuję to przy mocnym katowaniu robi się dopiero trochę ciepły. ...


Rower o mocy 500-600W i w dodatku z przełącznikiem blokady nie jest legalna konstrukcja
Adalbertus napisał/a:
Tak to jest legalny rower 250W z ograniczeniem do 25km/h

widzę tu pewną sprzeczność i nie życzę tobie ani nikomu innemu żeby tą sprzeczność zauważyli panowie policjanci i w razie uzasadnionych wątpliwości wysłali twój legalny rower do rzeczoznawcy celem stwierdzenia legalności konstrukcji. W ustawie jest jasno określone jakie warunki musi spełniać legalna konstrukcja wszelkie "sprytne"sposoby ominięcia przepisów delegalizują konstrukcje.


Autorowi tematu przypomnę że istnieje oprócz tzw mida i tzw huba jeszcze hub przekładniowy który łączy w sobie tylko niektóre wady obu typów silnika konieczność regularnego smarowania przekładni ma po midzie a masę nieresorowana w kole po hubie , oraz zalety huba i mida w postaci lepszego wykorzystania optymalnych obrotów silnika i energii baterii dzięki wbudowanej wewnętrznej przekładni podobnie jak ma to mid, wysoki moment obrotowy przy niskiej mocy i małych prędkościach jednak nie posiada takich wad mida jak kłopotliwy montaż, zły wpływ na trwałość napędu roweru ,nie zerwie łańcucha , jest wyraźnie tańszy od mida oraz nie ogranicza ilości blatów korby jak to właśnie czyni mid. :) no i huba nie rozwalisz o kamień czy pień tak pięknie jak nisko zawieszonego mida :)


W pewnym sensie sie zgadzamy ze sobą :P :
Adalbertus napisał/a:
Ja niestety o
midach
Adalbertus napisał/a:
na podstawie swoich własnych doświadczeń
i innych osób
Adalbertus napisał/a:
mam inne zdanie i je wyraziłem i własnie po to są takie fora.
:D
  
 
 
Apophis 
początkujący


Dołączył: 07 Kwi 2018
Posty: 27
Skąd: Z miasta
Wysłany: Pon 09 Lip, 2018   

Inc0 napisał/a:

3. lub/i posiada manetkę ,

bzdura, można mieć manetkę, np. taką która działa do max 6km/h wtedy nawet bez pedałowania lub do max 25km/h ale działa tylko wtedy, kiedy pedałujesz,,

Inc0 napisał/a:

widzę tu pewną sprzeczność i nie życzę tobie ani nikomu innemu żeby tą sprzeczność zauważyli panowie policjanci i w razie uzasadnionych wątpliwości wysłali twój legalny rower do rzeczoznawcy celem stwierdzenia legalności konstrukcji. W ustawie jest jasno określone jakie warunki musi spełniać legalna konstrukcja wszelkie "sprytne"sposoby ominięcia przepisów delegalizują konstrukcje.

Większe szansa jest na szóstkę w totaka, niż na opisywaną przez Ciebie akcję

Adalbertus napisał/a:
I co z policja jak mnie zatrzyma?
Przecież będziesz jeździł off-road więc dlaczego niby miałaby cię zatrzymać policja? :)

Jeśli przez offroad masz na myśli także lasy, to tylko napomknę, że wjazd do lasu pojazdem silnikowym lub motorowerem także jest wykroczeniem,
Ostatnio zmieniony przez Apophis Pon 09 Lip, 2018, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Adalbertus 
początkujący
Adalbertus


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Kwi 2017
Posty: 28
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 09 Lip, 2018   

Cytat:
Rower o mocy 500-600W i w dodatku z przełącznikiem blokady nie jest legalna konstrukcja


Moc silnika określa producent i on bierze za to odpowiedzialność. Na karcie katalogowej jest podane, że moc silnika to 250W . Sens mojej wcześniejszej wypowiedzi był taki,że w rzeczywistości, tak po inżyniersku są to konstrukcje , które mogą oddawać znacznie większą moc, jest ona określona jako moc szczytowa (i najczęściej przyjęta z dużym zapasem), która w ocenie legalności lub nie danej konstrukcji przez ustawodawcę nie jest w tym wypadku brana pod uwagę. Liczy się to co podaje producent w papierach odnośnie mocy znamionowej. Teraz rozumiesz?

Cytat:
Adalbertus napisał/a:

Tak to jest legalny rower 250W z ograniczeniem do 25km/h

widzę tu pewną sprzeczność i nie życzę tobie ani nikomu innemu żeby tą sprzeczność zauważyli panowie policjanci i w razie uzasadnionych wątpliwości wysłali twój legalny rower do rzeczoznawcy celem stwierdzenia legalności konstrukcji. W ustawie jest jasno określone jakie warunki musi spełniać legalna konstrukcja wszelkie "sprytne"sposoby ominięcia przepisów delegalizują konstrukcje.


Wiem co jest w ustawie, chodzi o coś zupełnie innego. Jeżeli autor wątku założy sobie 250W mida i jeszcze pokaże przy zatrzymaniu np. kartę katalogową napędu , to w większości przypadków pojedzie dalej bez konsekwencji. A jak założy tego huba , który już z daleka krzyczy " jestem nielegalny" i do tego jeszcze nie będzie mieć wiarygodnych papierów to twoim zdaniem co się stanie? Rzeczoznawca to już skrajność - raczej wtedy gdy będzie jakiś nieszczęśliwy wypadek.
 
 
Apophis 
początkujący


Dołączył: 07 Kwi 2018
Posty: 27
Skąd: Z miasta
Wysłany: Pon 09 Lip, 2018   

Adalbertus napisał/a:
Cytat:
Rower o mocy 500-600W i w dodatku z przełącznikiem blokady nie jest legalna konstrukcja


Moc silnika określa producent i on bierze za to odpowiedzialność. Na karcie katalogowej jest podane, że moc silnika to 250W . Sens mojej wcześniejszej wypowiedzi był taki,że w rzeczywistości, tak po inżyniersku są to konstrukcje , które mogą oddawać znacznie większą moc, jest ona określona jako moc szczytowa (i najczęściej przyjęta z dużym zapasem), która w ocenie legalności lub nie danej konstrukcji przez ustawodawcę nie jest w tym wypadku brana pod uwagę. Liczy się to co podaje producent w papierach odnośnie mocy znamionowej. Teraz rozumiesz?


teraz to już trochę odleciałeś i tutaj generalnie +1 Inc0 jeśli 500-600W to jest moc znamionowa ciągła napędu/konstrukcji to faktycznie rower jest nielegalny, ale montowanie mocniejszych silników (o mocy znamionowej ciągłej > 250W) i blokowanie ich na poziomie sterownika, a dawanie pełnej mocy np. tylko przy ruszaniu to standard w europie zachodniej i nikt nie ma co do legalności takiego rozwiązani wątpliwości - natomiast to co piszeszod odpowiedzialności to raz,nie ma oparcia w przepisach, a dwa spowodowałoby, że przepis byłby praktycznie martwy, bo co szkodzi takiemu chińczykowi sprzedawać maxusy 5k, jako 250W? ty jako użytkownik odpowiadasz za pojazd - i zgodność jego parametrów z ustawowymi wymaganiami
dla przykładu, jak producent zadeklaruje Ci, że lampka/odblask jest widoczna z odległości 200m, a tak naprawdę jest widoczna z odległści max 40m to myślisz, że kw Cię nie dotyczy "bo producent tak zadeklarował"? (hint: wymagania widoczność to 150m)
Bardzo ciekaw jestem podstawy prawnej odpowiedzialności producenta, o której wspominasz - zwłaszcza jeśli będzie to jakiś chińczyk
Ostatnio zmieniony przez Apophis Pon 09 Lip, 2018, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Adalbertus 
początkujący
Adalbertus


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Kwi 2017
Posty: 28
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 09 Lip, 2018   

Apophis:


Cytat:
Adalbertus napisał/a:
I co z policja jak mnie zatrzyma?
Przecież będziesz jeździł off-road więc dlaczego niby miałaby cię zatrzymać policja? :)

Jeśli przez offroad masz na myśli także lasy, to tylko napomknę, że wjazd do lasu pojazdem silnikowym lub motorowerem także jest wykroczeniem,


Miałem na myśli własne pole albo miejsca do tego przeznaczone ( są takie).

Ale masz rację - do lasu zgodnie z przepisami pojazdem silnikowym i motorowerem tez wjechać ne można.
http://www.jednoslad.pl/5...ow-i-quadowcow/

Na razie łapią quadowców , ale jak zostaną odpowiednio przeszkoleni to wezmą się za sprawdzanie rowerów elektrycznych...( co akurat mnie nie cieszy)
 
 
Apophis 
początkujący


Dołączył: 07 Kwi 2018
Posty: 27
Skąd: Z miasta
Wysłany: Pon 09 Lip, 2018   

W sumie jakby nie patrzeć to nawet legalny rower elektryczny podpada pod polską definicje pojazdu silnikowego co generalnie byłoby niezłym bublem prawnym i sprawiło,że do lasu to nawet na legalnych elektrykach legalnie nie wjedziemy. Na szczęście unijna definicja jest korzystniejsza, bo odpowiada mniej więcej polskiej definicji pojazdu samochodowego (szybszy niż 25km/h), pod którą na szczęście legalny rower się nie łapie.
  
 
 
WojtekErnest 
szef


Pomógł: 65 razy
Dołączył: 18 Sie 2012
Posty: 2998
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 09 Lip, 2018   

Apophis napisał/a:
Rower o mocy 500-600W i w dodatku z przełącznikiem blokady nie jest legalna konstrukcja

dawanie pełnej mocy np. tylko przy ruszaniu to standard w europie zachodniej i nikt nie ma co do legalności takiego rozwiązani wątpliwości -

Nie wiem o ktorej europie piszesz ale w Holandii, szybkie ebajki które są dopuszczone do ruchu, maja ewidencjonowane główne podzespoły. Zatem nie ma mowy aby homologowany rower mial przypadkowy silnik czy sterownik bo użytkownik chce go użyć powyżej dopuszczalnej mocy tylko przy ruszaniu...
Zatem dokumenty roweru a wlasciwie modelu producenta uzupelnione o nr seryjne zapisane w bazie danych, stanowią podstawę uznania takiego egz za legalny.
Zmiany tych podzespołów to utrata uprawnień, falszowanie dokumentow dopuszczenia do ruchu.
Dowolnosci, charakterystycznej dla SAM-ow formalnie się nie dopuszcza.
_________________
Użytkownik składaka Kross/Grand Ametyst 24 cale, zasil. 42 V-600 W oraz Bora 602 INTERBIKE
http://forum.arbiter.pl/viewtopic.php?t=1555
  
 
 
Adalbertus 
początkujący
Adalbertus


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Kwi 2017
Posty: 28
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 09 Lip, 2018   

Apophis:

Cytat:
teraz to już trochę odleciałeś i tutaj generalnie +1 Inc0 jeśli 500-600W to jest moc znamionowa ciągła napędu/konstrukcji to faktycznie rower jest nielegalny, ale montowanie mocniejszych silników (o mocy znamionowej ciągłej > 250W) i blokowanie ich na poziomie sterownika, a dawanie pełnej mocy np. tylko przy ruszaniu to standard w europie zachodniej i nikt nie ma co do legalności takiego rozwiązani wątpliwości - natomiast to co piszeszod odpowiedzialności to raz,nie ma oparcia w przepisach, a dwa spowodowałoby, że przepis byłby praktycznie martwy, bo co szkodzi takiemu chińczykowi sprzedawać maxusy 5k, jako 250W? ty jako użytkownik odpowiadasz za pojazd - i zgodność jego parametrów z ustawowymi wymaganiami
dla przykładu, jak producent zadeklaruje Ci, że lampka/odblask jest widoczna z odległości 200m, a tak naprawdę jest widoczna z odległści max 40m to myślisz, że kw Cię nie dotyczy "bo producent tak zadeklarował"? (hint: wymagania widoczność to 150m)
Bardzo ciekaw jestem podstawy prawnej odpowiedzialności producenta, o której wspominasz - zwłaszcza jeśli będzie to jakiś chińczyk


Nigdzie nie odleciałem, stoje w miejscu.. Jak byś uważnie przeczytał podawany już wcześniej link :
http://www.geobike.com.pl...info-pol-59.php

to byś znalazł tam taki ustęp:

"Przepisy określają wymogi co do dopuszczenia rowerów elektrycznych do ruchu na drogach publicznych. Najbardziej interesujący nas pedaleki <25 Km/h, <250W wyłączony jest z klasyfikacji pojazdów elektrycznych i traktowany jako zwykły rower i wymaga, tzw. certyfikacji własnej całego roweru, czyli czynności kontrolnych wykonywanych przez producenta na kompletnym rowerze sprawdzających czy spełnione są kryteria dotyczące pojazdu zawarte w normie EN15194 dotyczącej właśnie tego typu rowerów elektrycznych."

Jak kupujesz rower i producent podaje ,że jest tam min. silnik 250W to on za to odpowiada a nie kupujący. I właśnie o takich silnikach pisałem,że de facto wytrzymują więcej tzn. 500-600W ale to nie ból głowy użytkownika tylko producenta. On gwarantuje ,że jego rower spełnia przepisy. Każdy sprzedawca firmowych midów powie ci ,że moc tych silników jest dużo większa. Gdzieś w necie widziałem opis , z którego wynikało ,że sterowniki stosowane w tych napędach podają 15-16A co przy 36V ( najczęstsze spotykane napięcie) daje moc w granicach 570W. Określane to jest jako moc szczytowa , maksymalna w stresie itp.
 
 
Apophis 
początkujący


Dołączył: 07 Kwi 2018
Posty: 27
Skąd: Z miasta
Wysłany: Wto 10 Lip, 2018   

WojtekErnest napisał/a:
Apophis napisał/a:
Rower o mocy 500-600W i w dodatku z przełącznikiem blokady nie jest legalna konstrukcja

dawanie pełnej mocy np. tylko przy ruszaniu to standard w europie zachodniej i nikt nie ma co do legalności takiego rozwiązani wątpliwości -

Nie wiem o ktorej europie piszesz ale w Holandii, szybkie ebajki które są dopuszczone do ruchu, maja ewidencjonowane główne podzespoły. Zatem nie ma mowy aby homologowany rower mial przypadkowy silnik czy sterownik bo użytkownik chce go użyć powyżej dopuszczalnej mocy tylko przy ruszaniu...
Zatem dokumenty roweru a wlasciwie modelu producenta uzupelnione o nr seryjne zapisane w bazie danych, stanowią podstawę uznania takiego egz za legalny.
Zmiany tych podzespołów to utrata uprawnień, falszowanie dokumentow dopuszczenia do ruchu.
Dowolnosci, charakterystycznej dla SAM-ow formalnie się nie dopuszcza.

Nie szybkie ebajki tylko normalne rowery elektryczne (do 25km/h) z silnikiem >250W ogranicznym do 250W, a odblokowywanym automatycznie tylko w konkretnych sytuacjach - bo ograniczeniu podlega nie silnik tylko napęd i nie moc chwilowa/maxymalna itp. tylko moc znamionowa ciągła, a z konkretnych przykładów to np. bh bikes evo


Adalbertus napisał/a:
Apophis:
Nigdzie nie odleciałem, stoje w miejscu.. Jak byś uważnie przeczytał podawany już wcześniej link :
http://www.geobike.com.pl...info-pol-59.php

to byś znalazł tam taki ustęp:

"Przepisy określają wymogi co do dopuszczenia rowerów elektrycznych do ruchu na drogach publicznych. Najbardziej interesujący nas pedaleki <25 Km/h, <250W wyłączony jest z klasyfikacji pojazdów elektrycznych i traktowany jako zwykły rower i wymaga, tzw. certyfikacji własnej całego roweru, czyli czynności kontrolnych wykonywanych przez producenta na kompletnym rowerze sprawdzających czy spełnione są kryteria dotyczące pojazdu zawarte w normie EN15194 dotyczącej właśnie tego typu rowerów elektrycznych."

Certyfikat nie ma tu nic do rzeczy. W żaden sposób nie zwalnia Cię to z odpowiedzialności za ewentualną jazdę bez prawka/OC/rejestracji itp. jeśli okaże się, że certyfikat był "lewy", bo wykroczenia/przestępstwa o których mowa nie wymagają umyślności (tj. możesz je popełnić nieświadomie) - ale skoro trwasz przy swoim to nadal proszę o podanie podstawy prawnej która wyłącza twoją odpowiedzialność karną/cywilną w takim przypadku...
Ustawa wyraźnie mówi, jakie warunki musi spełniać rower i nie jest nim posiadanie certyfikatu.

Adalbertus napisał/a:

Jak kupujesz rower i producent podaje ,że jest tam min. silnik 250W to on za to odpowiada a nie kupujący. I właśnie o takich silnikach pisałem,że de facto wytrzymują więcej tzn. 500-600W ale to nie ból głowy użytkownika tylko producenta.

Nie, odpowiada za to użytkownik, co wprost wynika z przepisów
zacytować?

Adalbertus napisał/a:

Każdy sprzedawca firmowych midów powie ci ,że moc tych silników jest dużo większa. Gdzieś w necie widziałem opis , z którego wynikało ,że sterowniki stosowane w tych napędach podają 15-16A co przy 36V ( najczęstsze spotykane napięcie) daje moc w granicach 570W. Określane to jest jako moc szczytowa , maksymalna w stresie itp.

Nie musi mi o tym mówić, bo jest to oczywista oczywistość, moc szczytowa/w stresie itp. nie jest ograniczona prawnie, więc tym bardziej nie da się złamać jej limitu
  
 
 
Adalbertus 
początkujący
Adalbertus


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Kwi 2017
Posty: 28
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 11 Lip, 2018   

Cytat:
Adalbertus napisał/a:
Apophis:
Nigdzie nie odleciałem, stoje w miejscu.. Jak byś uważnie przeczytał podawany już wcześniej link :
http://www.geobike.com.pl...info-pol-59.php

to byś znalazł tam taki ustęp:

"Przepisy określają wymogi co do dopuszczenia rowerów elektrycznych do ruchu na drogach publicznych. Najbardziej interesujący nas pedaleki <25 Km/h, <250W wyłączony jest z klasyfikacji pojazdów elektrycznych i traktowany jako zwykły rower i wymaga, tzw. certyfikacji własnej całego roweru, czyli czynności kontrolnych wykonywanych przez producenta na kompletnym rowerze sprawdzających czy spełnione są kryteria dotyczące pojazdu zawarte w normie EN15194 dotyczącej właśnie tego typu rowerów elektrycznych."

Certyfikat nie ma tu nic do rzeczy. W żaden sposób nie zwalnia Cię to z odpowiedzialności za ewentualną jazdę bez prawka/OC/rejestracji itp. jeśli okaże się, że certyfikat był "lewy", bo wykroczenia/przestępstwa o których mowa nie wymagają umyślności (tj. możesz je popełnić nieświadomie) - ale skoro trwasz przy swoim to nadal proszę o podanie podstawy prawnej która wyłącza twoją odpowiedzialność karną/cywilną w takim przypadku...
Ustawa wyraźnie mówi, jakie warunki musi spełniać rower i nie jest nim posiadanie certyfikatu.


Fragment, który zacytowałem mówi o tym ,że jeżeli producent chce sprzedawać rowery elektryczne to musi dokonać „certyfikacji własnej całego roweru” i wtedy będzie wiedział czy jego wyrób spełnia wymagania podanej normy (EN15194) czy też nie. Jest to potrzebne dla niego a nie dla klienta końcowego, po to, że jak przyjdzie ustawodawca i go skontroluje to będzie mógł bez obaw udowodnić ,że wszytko jest ok.
Tak, „trwam przy swoim” – zamieściłem fragment artykułu, który właśnie o tym mówi . Powołujesz się na ustawę - więc pokaż jakiś jej fragment, który mówi, że jest inaczej. Ja swoje źródło już podałem.

Cytat:
Adalbertus napisał/a:

Jak kupujesz rower i producent podaje ,że jest tam min. silnik 250W to on za to odpowiada a nie kupujący. I właśnie o takich silnikach pisałem,że de facto wytrzymują więcej tzn. 500-600W ale to nie ból głowy użytkownika tylko producenta.

Nie, odpowiada za to użytkownik, co wprost wynika z przepisów
zacytować?


Zacytuj…

Cytat:
Adalbertus napisał/a:

Każdy sprzedawca firmowych midów powie ci ,że moc tych silników jest dużo większa. Gdzieś w necie widziałem opis , z którego wynikało ,że sterowniki stosowane w tych napędach podają 15-16A co przy 36V ( najczęstsze spotykane napięcie) daje moc w granicach 570W. Określane to jest jako moc szczytowa , maksymalna w stresie itp.

Nie musi mi o tym mówić, bo jest to oczywista oczywistość, moc szczytowa/w stresie itp. nie jest ograniczona prawnie, więc tym bardziej nie da się złamać jej limitu

Wydawało mi się ,że niektórzy nie zrozumieli gdy o tym pisałem za pierwszym razem, więc powtórzyłem dla pewności…
 
 
Apophis 
początkujący


Dołączył: 07 Kwi 2018
Posty: 27
Skąd: Z miasta
Wysłany: Śro 11 Lip, 2018   

Adalbertus napisał/a:


Cytat:
Adalbertus napisał/a:

Jak kupujesz rower i producent podaje ,że jest tam min. silnik 250W to on za to odpowiada a nie kupujący. I właśnie o takich silnikach pisałem,że de facto wytrzymują więcej tzn. 500-600W ale to nie ból głowy użytkownika tylko producenta.

Nie, odpowiada za to użytkownik, co wprost wynika z przepisów
zacytować?


Zacytuj…

Proszę, art. 94KW

Cytat:

Art. 94.
§ 1. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze grzywny.
§2.Tej samej karze podlega, kto prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu pojazd pomimo braku dopuszczenia pojazdu do ruchu.

Prowadzi producent, czy użytkownik?

Adalbertus napisał/a:

Fragment, który zacytowałem mówi o tym ,że jeżeli producent chce sprzedawać rowery elektryczne to musi dokonać „certyfikacji własnej całego roweru” i wtedy będzie wiedział czy jego wyrób spełnia wymagania podanej normy (EN15194) czy też nie. Jest to potrzebne dla niego a nie dla klienta końcowego, po to, że jak przyjdzie ustawodawca i go skontroluje to będzie mógł bez obaw udowodnić ,że wszytko jest ok.

no spoko, nie wiem po co mi to tłumaczysz skoro tego w żaden sposób nie negowałem, ale spoko - co kto lubi

Adalbertus napisał/a:

Tak, „trwam przy swoim” – zamieściłem fragment artykułu, który właśnie o tym mówi .

Mówi o konieczności uzyskania certyfikatu przez producenta, a nie o wyłączeniu odpowiedzialności użytkownika za sam fakt posiadania certyfikatu, nawet jeśli pojazd warunków spełniać nie będzie.

Adalbertus napisał/a:

Powołujesz się na ustawę - więc pokaż jakiś jej fragment, który mówi, że jest inaczej. Ja swoje źródło już podałem.

Twoje źródło nie podaje podstawy prawnej, według której ewentualna niezgodność z przepisami jest problemem producenta, a nie użytkownika - tak więc nadal nie podałeś podstawy prawnej tezy, którą wysunąłeś

Bardziej obrazowo: to że twoje auto posiada ważny przegląd też nie oznacza, że jest sprawne technicznie, bo np. po drodze mogło coś się schrzanić, diagnosta mógł dać ciała itp. - jak np. patrol stwierdzi usterkę to przeglądem możesz się podetrzeć
Analogicznie z certyfikatem - mógł zostać wydany niesłusznie, producent mógł dać w łapę, mogło coś się zepsuć w trakcie (np. padła blokada macy/prędkości) itp. - i tutaj analogicznie jak z samochodem i przeglądem - okaże się rower pomimo certyfikatu nie spełnia definicji roweru to użytkownik za to odpowiada - podobnie jak wyżej, za jazdę niesprawnym autem
  
 
 
Adalbertus 
początkujący
Adalbertus


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Kwi 2017
Posty: 28
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018   

Aphopis: art94 KW w tym zakresie jak cytujesz dotyczy pojazdów mechanicznych a rower oraz pedelec zwany popularnie rowerem elektrycznym są pojazdami niemechanicznymi. Nie musisz mieć ,żadnych uprawnień oraz jakiś dokumentów homologacyjnych dopuszczających do ruchu, itp. aby je prowadzić.
Przypomnę tylko ,że spieramy się o to czy jak kupisz w sklepie pedelec ( rower elektryczny), czyli np. taki: https://rower.com.pl/romet-e-gen-r-10-676745?cPath=641_4469&,
gdzie sklep/producent podaje ,że spełnia on wymagania ustawy ( <25km, <250W) - to policja będzie mogła wymierzyć ci karę/mandat gdy po sprawdzeniu u rzeczoznawcy okaże się ,że te warunki nie są jednak spełnione - czy też nie. Otóż nie, kary nie będzie mogła nałożyć po kupowałeś urządzenie o określonych i gwarantowanych przez producenta parametrach i to jest jego wina a nie twoja. Wina jest przerzucona na producenta.
Chyba ,że kupiłeś rower gdzie producent jasno, od razu podawał ,że któryś z tych parametrów ( <25km/h, <250W) nie jest spełniony i wtedy wina będzie leżeć po twojej stronie i wtedy też będzie miał zastosowanie art.94KW bo w świetle prawa taki „rower” już będzie pojazdem mechanicznym.
Temat ten wałkowałem jak kupowałem fabrycznego mida. Porozmawiaj sobie ze sprzedawcami takich rowerów , każdy z nich tak to przedstawi. Mówię tutaj o poważnych sklepach stacjonarnych/internetowych a nie o jakiś przypadkowych sprzedażach na allegro. Myślisz ,że sprzedawali by urządzenia , z którymi później byłyby kłopoty?
 
 
Inc0 
brygadzista


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Lut 2018
Posty: 228
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018   

Rower sprzedany jako e-rower spełniający wszelkie wymogi opisane w prawie w chwili odblokowania na stałe lub zamontowania czasowej możliwości odblokowania przez kierującego mocy wyższej od dopuszczalnej staje się konstrukcja nielegalna. Osoba poruszająca sie takim rowerem wówczas ponosi tego konsekwencje a nie sprzedawca bo ten ostatni sprzedał przecież legalna konstrukcje i nie może ponosić odpowiedzialności za modyfikacje wykonane przez nabywce lub na zlecenie kupującego. Rower sprzedawany jako nie posiadający dopuszczenia do poruszania sie po drogach publicznych np wszelkie falkony i inne o mocach powyżej 250W oczywiście może być sprzedawany i można go posiadać legalnie nikt nikogo z tego tytułu nie będzie ścigac. Inaczej ma sie rzecz jesli takim rowerem poruszać sie ktos zechce po drogach publicznych to jest nielegalne i konsekwencje poniesie kierujący nie sprzedawca .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group